Iga Świątek, Coco Gauff, Linda Noskova i Leylah Fernandez zakończyły swój udział w turnieju w Stuttgarcie na etapie ćwierćfinału. Polska tenisistka po raz drugi z rzędu musiała uznać wyższość 18-letniej Mirry Andriejewej. Rosjanka, zajmująca dziewiąte miejsce w rankingu, pokonała Świątek 7:6 (7-1), 1:6, 6:3. Polka po meczu przyznała, że choć miała momenty pełnej kontroli nad wydarzeniami na korcie, nie zdołała utrzymać wysokiego poziomu do samego końca spotkania.
Porażka w ćwierćfinale oznacza dla Igi Świątek zmarnowaną szansę na poprawę pozycji w światowym zestawieniu. Gdyby Polka awansowała do półfinału, wyprzedziłaby Coco Gauff w rankingu WTA. Amerykanka również pożegnała się z turniejem po przegranej z Karoliną Muchovą 3:6, 7:5, 3:6. Ponieważ obie zawodniczki powtórzyły swój wynik sprzed roku, utrzymają odpowiednio trzecią i czwartą lokatę. Z kolei Noskova i Fernandez dzięki dojściu do 1/4 finału zanotują awans o jedno miejsce.
Finansowe i rankingowe skutki porażek w Niemczech
Wszystkie tenisistki, które odpadły na etapie ćwierćfinału, otrzymają czeki w wysokości 30 495 euro. Dla Igi Świątek to uzupełnienie tegorocznych zarobków, które przed startem w Stuttgarcie wynosiły ponad 1,26 mln dolarów. W kontekście punktowym ćwierćfinał wyceniono na 108 punktów do rankingu WTA. W walce o tytuł pozostają teraz Elena Rybakina, która zmierzy się z Andriejewą, oraz Karolina Muchova, której przeciwniczką w półfinale będzie Ukrainka Elina Svitolina.
