Carlos Alcaraz i Jannik Sinner zdominowali światowy tenis w sposób, jakiego dawno nie widzieliśmy. Od dwóch lat żaden inny zawodnik nie zdołał sięgnąć po tytuł wielkoszlemowy. Alexander Bublik, zajmujący 11. miejsce w rankingu ATP, otwarcie przyznał, że ta dwójka jest obecnie nietykalna w najważniejszych turniejach sezonu.
Statystyki potwierdzają tezę Bublika, ponieważ Alcaraz i Sinner wygrali wspólnie dziewięć ostatnich turniejów wielkoszlemowych. Seria rozpoczęła się od triumfu Włocha w Australian Open 2024. Od tego czasu obaj dzielą między siebie najważniejsze trofea w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku. Ostatnim tenisistą spoza tego duetu, który wygrał szlema, był Novak Djoković podczas US Open 2023. Serb jest też jedynym graczem, który potrafił urwać seta Sinnerowi w tych rozgrywkach.
Alcaraz studzi emocje po słowach rywala
Podczas turnieju w Monte Carlo Carlos Alcaraz odniósł się do opinii Bublika. Hiszpan, który niedawno skompletował Karierowego Wielkiego Szlema po pokonaniu Djokovicia w Melbourne, zachowuje dużą pokorę. Przyznał, że słowa uznania od zawodnika z czołówki budują pewność siebie, ale nie zgadza się z tezą o własnej niezwyciężoności. Alcaraz podkreślił, że mimo imponującej serii zwycięstw, on i Sinner wciąż pozostają ludźmi, których można pokonać na korcie.
Bublik argumentował swoje zdanie faktem, że obecnie nikt nie potrafi zmusić liderów rankingu do maksymalnego wysiłku w meczach z niżej notowanymi rywalami. Według niego nikt nie zbliża się poziomem do Alcaraza i Sinnera, co pozwala im skupić się wyłącznie na gonieniu rekordów Rogera Federera czy Novaka Djokovicia. Hiszpan jednak twardo stąpa po ziemi i odrzuca łatkę nietykalnego, mimo że wystąpił w czterech kolejnych finałach wielkoszlemowych.
