Robert Lewandowski nie traktuje już Barcelony jako swojego pierwszego wyboru. Choć przez miesiące spekulowano o jego odejściu, ostatnia propozycja katalońskiego klubu oraz rozmowy z AC Milan wywróciły sytuację do góry nogami.
Barcelona zaoferowała 37-letniemu napastnikowi przedłużenie kontraktu o rok, ale na bardzo rygorystycznych warunkach. Nowa umowa zakłada znaczną obniżkę pensji oraz akceptację roli rezerwowego. Klub szuka już następcy Polaka, a on sam ma być jedynie wsparciem dla nowej „dziewiątki”. Lewandowski jest rozczarowany takim traktowaniem, zwłaszcza że przez długi czas władze Blaugrany milczały w sprawie jego przyszłości. Dodatkowo jego irytację potęguje fakt, że Hansi Flick przez kilka miesięcy stawiał w ataku na Ferrana Torresa.
Włosi wchodzą do gry o polskiego napastnika
Sytuację zamierza wykorzystać AC Milan, który przeprowadził już rozmowy z otoczeniem zawodnika. Włosi oferują Lewandowskiemu dwuletni kontrakt i znacznie ważniejszą rolę w zespole niż ta, którą proponuje mu Barcelona. To sprawiło, że ekipa z Mediolanu wysunęła się na prowadzenie w wyścigu o podpis Polaka. Zainteresowanie napastnikiem wyrażają także Juventus, Chicago Fire oraz kluby z Arabii Saudyjskiej. Robert Lewandowski zamierza ogłosić ostateczną decyzję dotyczącą swojej kariery najpóźniej w maju, choć może to nastąpić jeszcze przed końcem kwietnia.
