Didier Deschamps szykuje się do pożegnania z reprezentacją Francji po 14 latach pracy. Jak informuje RMC Sport, selekcjoner „Trójkolorowych” znalazł się na krótkiej liście życzeń Realu Madryt. Królewscy szukają stabilizacji po burzliwym okresie i widzą w nim idealnego kandydata do przejęcia sterów w stolicy Hiszpanii.
Sytuacja w Madrycie jest napięta, ponieważ Alvaro Arbeloa, który zastąpił w styczniu Xabiego Alonso, nie dowozi oczekiwanych wyników. Real Madryt balansuje na krawędzi odpadnięcia z Ligi Mistrzów i traci dystans w walce o mistrzostwo LaLiga. Władze klubu potrzebują kogoś z autorytetem, kto opanuje kryzys i wykorzysta potencjał szatni pełnej gwiazd. Deschamps, mający na koncie złoto i srebro mundiali, wydaje się naturalnym wyborem dla prezydenta Florentino Pereza.
Francuski łącznik na Santiago Bernabeu
Kluczowym argumentem za zatrudnieniem Deschampsa są jego doskonałe relacje z liderami obecnego Realu Madryt. Trener świetnie zna Kyliana Mbappe, Aureliena Tchouameniego oraz Eduardo Camavingę, z którymi pracował w kadrze narodowej. Jego umiejętności zarządzania ludźmi i doświadczenie w wygrywaniu wielkich turniejów mają być lekiem na obecne problemy sportowe zespołu. Real Madryt musi jednak działać szybko, bo szkoleniowiec budzi zainteresowanie także w innych ligach europejskich oraz w Arabii Saudyjskiej.
Choć Deschamps potwierdził, że mistrzostwa świata w 2026 roku będą jego ostatnim turniejem w roli selekcjonera, nie zamierza przechodzić na emeryturę. Jest otwarty na powrót do piłki klubowej, a propozycja z Madrytu może przyspieszyć jego decyzje o przyszłości. Obecnie Arbeloa wciąż prowadzi zespół, ale brak poprawy wyników w najbliższych tygodniach może zmusić zarząd do wykonania gwałtownego ruchu jeszcze przed startem nowego sezonu.
