Enzo Fernández wywołał ogromne zamieszanie w Chelsea tuż przed przerwą reprezentacyjną. Sugestie o możliwym odejściu ze Stamford Bridge skończyły się dla kapitana zespołu surową karą. Klub zawiesił Argentyńczyka na dwa spotkania, co wykluczyło go z wygranego meczu z Port Vale w FA Cup oraz nadchodzącego starcia z Manchesterem City.
Agent piłkarza, były zawodnik Paris Saint-Germain Javier Pastore, wystosował oficjalne przeprosiny, ale jego najnowszy wywiad dla Onze Mondial tylko podsycił spekulacje. Pastore zaznaczył, że Fernández dogra sezon w Londynie i wystąpi w letnich mistrzostwach świata, jednak postawił jasny warunek dotyczący przyszłości. Piłkarz chce grać w Lidze Mistrzów i rywalizować o najważniejsze trofea, co stawia Chelsea pod ścianą w kontekście walki o europejskie puchary.
Przyszłość pod znakiem zapytania i plotki o Realu Madryt
Javier Pastore odniósł się bezpośrednio do doniesień łączących pomocnika z Realem Madryt. Choć przyznał, że plotki o transferze do stolicy Hiszpanii są logiczne, starał się tonować nastroje. Stwierdził, że fakt, iż sam mieszka w Madrycie, napędza medialne doniesienia, które obecnie uważa jedynie za plotki prasowe. Mimo tych zapewnień, otoczenie zawodnika nie wyklucza żadnego scenariusza po zakończeniu obecnych rozgrywek Premier League.
Sytuacja w szatni Chelsea pozostaje napięta, a deklaracje o chęci gry w elitarnych rozgrywkach sugerują, że brak awansu do Ligi Mistrzów może wymusić drastyczne decyzje. Pastore podkreślił, że na ten moment nie myślą o zmianie barw, ale zwrot „zobaczymy, co będzie później” otwiera furtkę do letniego transferu. Enzo Fernández pozostaje jednym z najbardziej obserwowanych graczy na rynku, a konflikt z klubem tylko przybliża go do wyjścia.
