Fenerbahce nie odpuszcza w walce o sprowadzenie Hakana Calhanoglu. Turecki serwis Fotomac informuje, że klub ze Stambułu nawiązał już pierwszy kontakt z przedstawicielami pomocnika Interu Mediolan, aby wynegocjować warunki umowy jeszcze w tym oknie transferowym.
Sytuacja kontraktowa zawodnika stawia Włochów pod ścianą. Calhanoglu wszedł w ostatni rok obowiązywania umowy, co sprawia, że obecne lato jest dla Interu ostatnią szansą na zarobienie konkretnych pieniędzy. Władze z Mediolanu oczekują za swojego gracza 25 milionów euro. To spora kwota, biorąc pod uwagę, że za niespełna 12 miesięcy piłkarz będzie mógł odejść za darmo. Poprzedniego lata Cristian Chivu zdołał przekonać rozgrywającego do pozostania w zespole, co okazało się kluczowe w drodze po 21. mistrzostwo Włoch.
Finansowa zagadka i walka o elitę
Mimo problemów zdrowotnych, Calhanoglu w minionym sezonie Serie A zanotował dziewięć trafień i cztery asysty w zaledwie 22 występach. Takie liczby potwierdzają jego klasę, ale Fenerbahce musi mierzyć siły na zamiary. Klub wydał już fortunę na takich graczy jak Mason Greenwood czy Romelu Lukaku, co mocno obciążyło budżet transferowy. Realizacja kolejnej kosztownej transakcji może wymagać elastyczności ze strony Interu lub dodatkowego zastrzyku gotówki.
Kluczem do sfinalizowania rozmów może okazać się awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Zespół prowadzony przez Ismaila Kartala czeka decydujące starcie w play-offach przeciwko Lyonowi. Jeśli Turcy wyeliminują rywali i wejdą do europejskiej elity, otrzymają bonus finansowy, który pozwoli im spełnić żądania finansowe Nerazzurrich. Bez tych środków sprowadzenie 30-latka do Stambułu stanie pod dużym znakiem zapytania.
