Dramatyczne sceny w Madrycie. Iga Świątek opuściła kort we łzach po interwencji lekarzy

Jarosław ZającJarosław Zając
26 kwietnia 2026 05:14
Dramatyczne sceny w Madrycie. Iga Świątek opuściła kort we łzach po interwencji lekarzy
Źródło: tennis365.com

Iga Świątek opuściła kort w łzach po tym, jak została zmuszona do kreczu w meczu trzeciej rundy turnieju w Madrycie. Polka poddała spotkanie z Amerykanką Ann Li w trzecim secie, zaledwie kilka minut po tym, jak personel medyczny sprawdził jej parametry życiowe. Była liderka rankingu przegrała pierwszą partię 6-7(4), ale zdołała odpowiedzieć w drugim secie, wygrywając 6-2. Problemy zdrowotne nasiliły się w decydującej odsłonie, gdy przy stanie 0-3 Świątek poprosiła o pomoc lekarza.

Podczas konferencji prasowej zawodniczka wyznała, że zmaga się z wirusem, który krąży wśród tenisistów na terenie obiektu. Świątek przyznała, że ostatnie dwa dni były dla niej fatalne, a na korcie brakowało jej energii oraz stabilności. W trzecim secie zaczęła odczuwać zawroty głowy i problemy z koordynacją, co uniemożliwiło kontynuowanie rywalizacji. To pierwszy przypadek, gdy Polka skreczowała w trakcie meczu od ćwierćfinału turnieju w Rzymie w 2023 roku, kiedy mierzyła się z Eleną Rybakiną.

Rankingowe konsekwencje i walka z czasem

Porażka w stolicy Hiszpanii ma poważne skutki dla sytuacji Polki w zestawieniu WTA. Świątek broniła w Madrycie 390 punktów za ubiegłoroczny półfinał, a po odpadnięciu na tym etapie straci ich aż 325. Istnieje realne zagrożenie, że spadnie na trzecie miejsce w rankingu, jeśli Coco Gauff dotrze do finału lub Amanda Anisimova sięgnie po tytuł. Kolejnym przystankiem w kalendarzu zawodniczki ma być turniej w Rzymie, który zaplanowano w dniach 5-17 maja.

Obecny sezon na mączce jest dla Polki wyjątkowo trudny. Przed przyjazdem do Madrytu Świątek dotarła do ćwierćfinału w Stuttgarcie, gdzie po raz pierwszy w karierze musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej. Choć w pierwszej rundzie hiszpańskiego turnieju pewnie pokonała Darię Snigur 6-1, 6-2, to wysoka temperatura i infekcja wirusowa zatrzymały ją w starciu z Ann Li. Amerykanka dzięki temu zwycięstwu awansowała do kolejnej rundy, w której zmierzy się z Leylah Fernandez.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!