Turniej Indian Wells Open 2026 wchodzi w decydującą fazę ćwierćfinałów, przynosząc rozstrzygnięcia, które wstrząsnęły światowym tenisem. Novak Djoković, Naomi Osaka i Emma Raducanu żegnają się z imprezą w okolicznościach, które wywołały lawinę komentarzy wśród ekspertów i samych zawodników.
Prawdziwy dreszczowiec zaserwowali kibicom Jack Draper i Novak Djoković. Brytyjczyk, który broni tytułu, pokonał 24-krotnego mistrza wielkoszlemowego 4:6, 6:4, 7:6(7-5) po ponad dwóch i pół godzinach walki. 38-letni Serb przyznał po meczu, że po morderczej wymianie w pierwszym gemie trzeciego seta całkowicie zabrakło mu paliwa. Draper nie krył wzruszenia, podkreślając, że od dziecka idolizował swojego wielkiego rywala, a zwycięstwo nad nim jest dla niego momentem wręcz przytłaczającym.
Kontrowersje wokół zachowania Sabalenki i Sinnera
Naomi Osaka po porażce 2:6, 4:6 z Aryną Sabalenką skierowała zaskakujące oskarżenia pod adresem liderki rankingu. Japonka stwierdziła, że czuła się oszukana przez specyficzne pojękiwania Białorusinki. Według Osaki rywalka wydaje identyczny dźwięk przy każdym uderzeniu, co myli przeciwniczkę co do faktycznej siły zagrywanej piłki. W tym samym czasie Jannik Sinner, znany ze stoickiego spokoju, wdał się w ostrą dyskusję z widzem podczas wygranego meczu z Joao Fonsecą, co zmusiło sędziego do interwencji.
Gorzkie słowa usłyszała także Emma Raducanu, która została rozbita przez Amandę Anisimovą 1:6, 1:6 w zaledwie 52 minuty. Greg Rusedski, były finalista US Open, ocenił grę Brytyjki jako jednowymiarową. Ekspert zaznaczył, że bez planu B Raducanu nie ma szans w starciach z tak dysponowanymi rywalkami. Tymczasem młody Joao Fonseca, mimo porażki z Sinnerem, zapowiedział, że ma już poziom pozwalający mu rzucić wyzwanie Włochowi oraz Carlosowi Alcarazowi.
