Emma Raducanu podjęła ostateczną decyzję w sprawie występów w barwach narodowych. Zwyciężczyni US Open z 2021 roku zrezygnowała z udziału w kwalifikacjach Billie Jean King Cup przeciwko Australii. Zamiast walki o punkty dla reprezentacji, 23-letnia tenisistka wybrała start indywidualny w turnieju WTA 500 w austriackim Linzu, który odbędzie się w tym samym terminie.
Decyzja liderki brytyjskiego rankingu jest ciosem dla kapitan Anne Keothavong. Raducanu, zajmująca obecnie 24. miejsce w rankingu WTA, nie reprezentowała kraju w tych rozgrywkach od listopada 2024 roku. Wówczas pomogła drużynie dotrzeć do półfinału finałów w Maladze. Teraz Brytyjki będą musiały radzić sobie w Melbourne bez swojej największej gwiazdy oraz bez Katie Boulter, co znacząco osłabia ich szanse w starciu z silną ekipą Australii.
Kadrowe problemy i powrót do Austrii
Wobec nieobecności Raducanu ciężar prowadzenia zespołu spadnie na Sonay Kartal, aktualną drugą rakietę Wielkiej Brytanii. Skład uzupełnią Harriet Dart, Jodie Burrage oraz debiutantka Mika Stojsavljevic. Kapitan Keothavong przyznaje, że wyjazdowy mecz na kultowym obiekcie w Melbourne będzie trudnym wyzwaniem, ale liczy na doświadczenie pozostałych zawodniczek. Zespół powalczy o awans w dniach 10-11 kwietnia, podczas gdy ich liderka będzie już rywalizować na kortach w Europie.
Raducanu w Linzu ma szansę na wysokie rozstawienie, gdyż obecnie jest czwartą najwyżej sklasyfikowaną tenisistką na liście zgłoszeń, za Aleksandrową, Tauson i Samsonową. Będzie to jej drugi występ w tym turnieju po nieudanym debiucie w 2021 roku. Zanim jednak tenisistka uda się do Austrii, wystartuje w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Miami. Po zawodach na Florydzie planuje krótką przerwę, która wyklucza jej daleką podróż z kadrą na Antypody.
