Anglicy uciszyli Lille. Dramat gospodarzy i fatalny błąd bramkarza w hicie pucharów

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
13 marca 2026 10:58
Anglicy uciszyli Lille. Dramat gospodarzy i fatalny błąd bramkarza w hicie pucharów
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Aston Villa wygrywa 1:0 z Lille w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Europy. Choć gospodarze kontrolowali piłkę przez większość spotkania, to ekipa z Birmingham zadała decydujący cios. Ollie Watkins wykorzystał błąd defensywy i zapewnił swojej drużynie skromną zaliczkę przed rewanżem na Villa Park.

Lille weszło w mecz z dużą pewnością siebie, mimo słabszej formy w ostatnich miesiącach. Francuzi długo utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili przełożyć tego na konkretne okazje. Najbliżej szczęścia był Olivier Giroud, jednak jego strzał głową minimalnie minął słupek bramki strzeżonej przez Emiliano Martineza. Argentyński bramkarz, tradycyjnie wygwizdywany przez francuską publiczność, nie miał tego wieczoru zbyt wiele pracy, choć zdążył obejrzeć żółtą kartkę za grę na czas.

Kontuzje i błędy pogrążyły gospodarzy

Sytuacja Lille skomplikowała się przez urazy kluczowych graczy. Kapitan Benjamin Andre musiał opuścić boisko już w przerwie, a chwilę później plac gry opuścił Gaetan Perrin. Osłabiona defensywa pękła po godzinie gry. Berke Ozer popełnił fatalny błąd w ustawieniu, co bezlitośnie wykorzystał Watkins, lobując bramkarza strzałem głową. Napastnik gości mógł chwilę później podwyższyć wynik, ale po minięciu golkipera padł w polu karnym, a sędzia nie dopatrzył się przewinienia.

W końcówce spotkania Lille desperacko szukało wyrównania, lecz ich ataki były zbyt czytelne dla dobrze zorganizowanej obrony gości. Aissa Mandi i Chancel Mbemba, którzy przez większość meczu skutecznie pilnowali Watkinsa, zawiedli w najważniejszym momencie. Porażka 0:1 stawia zespół z Ligue 1 w trudnym położeniu przed rewanżem w Birmingham, gdzie Aston Villa będzie bronić wypracowanej przewagi.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!