Carlos Alcaraz wyrasta na absolutnego dominatora światowych kortów, ale za jego plecami pojawiają się nowi, głodni sukcesów gracze. Hiszpański lider rankingu musiał zmierzyć się z pytaniem o Joao Fonsecę, który coraz śmielej puka do światowej czołówki. Czy 18-letni talent z Brazylii faktycznie spędza sen z powiek obecnemu numerowi jeden?
Podczas konferencji prasowej w Indian Wells siedmiokrotny mistrz wielkoszlemowy usłyszał pytanie, czy czuje niepokój w związku z postępami Fonseki. Odpowiedź Alcaraza była krótka i stanowcza. Nie, nie, dlaczego miałbym się martwić? uciął Hiszpan, dając do zrozumienia, że na ten moment czuje się pewnie na szczycie. Alcaraz przyznał jednak, że śledził fragmenty meczu Brazylii z Jannikiem Sinnerem i docenia klasę młodszego kolegi, który zmusił Włocha do rozegrania dwóch tie-breaków.
Dominacja duetu Alcaraz-Sinner pod lupą
Obecny układ sił w ATP nie pozostawia złudzeń, kto rozdaje karty. Alcaraz i Sinner podzielili między siebie dziewięć ostatnich tytułów wielkoszlemowych, spychając 38-letniego Novaka Djokovicia do roli goniącego. Choć Fonseca, Jakub Mensik czy Arthur Fils robią regularne postępy, Hiszpan deklaruje, że cieszy się z rozwoju dyscypliny. Joao gra świetny tenis i na pewno wyciągnie lekcję z ostatnich doświadczeń, ale to my wciąż wyznaczamy standardy na korcie.
W Indian Wells Alcaraz kontynuuje marsz po kolejny tytuł i w ćwierćfinale zmierzy się z Cameronem Norrie. Hiszpan nie przegrał jeszcze żadnego meczu w 2026 roku i celuje w powtórzenie sukcesów z lat 2023 i 2024. Jeśli drabinka turniejowa się utrzyma, w wielkim finale dojdzie do kolejnego starcia gigantów, w którym rywalem lidera rankingu ma być Jannik Sinner. Włoch w swojej części drabinki powalczy teraz o półfinał z Learnerem Tienem.
