Żużlowy świat stoi na głowie. Bartosz Zmarzlik, sześciokrotny indywidualny mistrz świata i żywa legenda speedwaya, może wkrótce zmienić barwy klubowe. Betard Sparta Wrocław, najbogatszy klub w Polsce, podobno jest o krok od sfinalizowania transferu, który przejdzie do historii. Czy najlepszy żużlowiec wszech czasów rzeczywiście trafi na Stadion Olimpijski?
Kontrakt kończy się w 2026 roku, Sparta czeka z otwartymi ramionami
Bartosz Zmarzlik jest związany z Orlen Oil Motorem Lublin umową do października 2026 roku. To daje wrocławianom konkretny punkt odniesienia i czas na przygotowanie oferty nie do odrzucenia. W środowisku żużlowym plotki o możliwym transferze nabrały realnych kształtów. Sparta od lat słynie z agresywnej polityki transferowej i nieograniczonych praktycznie możliwości finansowych. Jeśli ktokolwiek może sobie pozwolić na sprowadzenie zawodnika formatu Zmarzlika, to właśnie wrocławski klub.
Kontrakt z Motorem obowiązuje jeszcze przez cały sezon 2026, ale negocjacje w żużlu często rozpoczynają się z dużym wyprzedzeniem. Sparta ma czas, żeby przygotować propozycję, która sprawi, że Zmarzlik poważnie zastanowi się nad zmianą barw. Mówimy przecież o zawodniku, który w Lublinie świętował kolejne triumfy drużynowe i indywidualne. Odejście z Motoru byłoby dla niego decyzją niezwykle trudną emocjonalnie.
Wrocławianie jednak doskonale wiedzą, że pieniądze w sporcie mają ogromne znaczenie. Sparta może zaoferować warunki finansowe, z którymi żaden inny polski klub nie jest w stanie konkurować. Do tego dochodzi perspektywa walki o najwyższe cele w lidze z zespołem zbudowanym wokół najlepszego żużlowca świata. To argument, który może przeważyć szalę.
Najwybitniejszy zawodnik w historii speedwaya na celowniku
Bartosz Zmarzlik to postać wyjątkowa w skali światowego żużla. Sześć tytułów indywidualnego mistrza świata (2019, 2020, 2022, 2023, 2024 i 2025) stawia go w absolutnej czołówce wszech czasów – zrównał się z legendami Ivanem Maugerem i Tonym Rickardssonem. Co więcej, jako jedyny w historii zdobył tytuł cztery razy z rzędu. Jego dominacja w ostatnich latach jest bezprecedensowa. Regularność, z jaką wygrywa najważniejsze turnieje, budzi podziw nawet u największych krytyków. Zmarzlik nie tylko zdobywa tytuły, ale robi to z klasą i spokojem, które wyróżniają prawdziwych mistrzów.
Dla Sparty Wrocław pozyskanie takiego zawodnika byłoby spełnieniem marzeń. Klub od lat inwestuje ogromne pieniądze w budowę silnego zespołu – ma na koncie pięć mistrzostw Polski, ostatnie z 2021 roku – jednak w ostatnich sezonach przegrywa finały z Motorem Lublin i marzy o powrocie na szczyt. Zmarzlik mógłby być tym brakującym elementem układanki. Jego obecność w składzie automatycznie czyniłaby Spartę głównym faworytem do złota. Nie chodzi tylko o punkty, które zdobywałby na torze, ale także o efekt psychologiczny, jaki miałby na rywali i własnych kolegów z zespołu.
Wrocławianie doskonale zdają sobie sprawę z wartości takiego transferu. Zmarzlik to nie tylko sportowiec najwyższej klasy, ale także marka sama w sobie. Jego obecność w klubie oznaczałaby wzrost zainteresowania mediów, większą sprzedaż biletów i koszulek, a także prestiż na skalę europejską. To inwestycja, która zwróciłaby się wielokrotnie, nawet jeśli wymagałaby astronomicznych nakładów finansowych.
Wrocław ma pieniądze, Motor ma serce
Orlen Oil Motor Lublin stał się dla Zmarzlika drugim domem. Do tego klubu przeniósł się w 2023 roku ze Stali Gorzów, gdzie zaczynał karierę i spędził jej większość, zdobywając między innymi drużynowe mistrzostwa Polski w 2014 i 2016 roku. W Lublinie jednak od razu poczuł się komfortowo – wygrał z Motorem dwa kolejne tytuły drużynowe, a sam konsekwentnie dominował w Grand Prix. Więź z klubem i prezesem Jakubem Kępą jest silna. Kibice w Lublinie traktują go jak swojego, a on zawsze podkreślał, jak ważna jest dla niego atmosfera w zespole.
Motor nie dysponuje jednak takimi środkami jak Sparta. Lubelski klub robi, co może, żeby zatrzymać swoją gwiazdę na dłużej, ale konkurowanie finansowo z Wrocławiem graniczy z cudem. Sparta może zaoferować pensję, która wielokrotnie przewyższy to, co Motor jest w stanie zapłacić. Do tego dochodzą bonusy, warunki treningowe i perspektywa budowy zespołu marzeń wokół lidera.
Pytanie brzmi, czy pieniądze są dla Zmarzlika najważniejsze. Zawodnik wielokrotnie podkreślał, że liczy się dla niego atmosfera w klubie, relacje z ludźmi i możliwość walki o najwyższe cele. Sparta może zaoferować mu wszystko to, plus pakiet finansowy, którego nie da się zignorować. Motor ma historię współpracy i serce, Wrocław ma kasę i ambicje. Zmarzlik stanie przed najtrudniejszą decyzją w karierze.
Jeśli transfer dojdzie do skutku, będzie to wydarzenie bez precedensu w polskim żużlu. Sparta wreszcie mogłaby wrócić na szczyt po latach wicemistrzostw, a Zmarzlik otworzyłby nowy rozdział w karierze. Kontrakt z Motorem obowiązuje do października 2026 roku, więc odpowiedź na pytanie o przyszłość poznamy najprawdopodobniej w ciągu najbliższych miesięcy.
