Mimo historycznego rekordu w ocenie działań społecznych, najnowszy raport CSR Ekstraklasy 2024/2025 rzuca ponury cień na stabilność ekonomiczną polskich klubów. Zaledwie jeden z nich spełnia kompletnie kryteria zrównoważonego zarządzania, a rachunek za brak płynności finansowej często płacą lokalne społeczności. Ósma edycja badania, poszerzona o twarde dane finansowe, pokazuje ligę dwóch prędkości: hegemonię Widzewa Łódź i resztę stawki, która wciąż boryka się z podstawami planowania budżetowego i ignoruje wyzwania środowiskowe.

Finansowa przepaść: Życie na kredyt i… koszt podatnika
Tegoroczna analiza po raz pierwszy bezlitośnie zweryfikowała „odpowiedzialność finansową” polskich klubów, rozumianą przez twórców raportu jako zrównoważone zarządzanie. Wyniki przedstawione w dokumencie są alarmujące. Ponad trzy czwarte analizowanych klubów w ciągu ostatnich trzech lat wydało więcej, niż zarobiło. Co więcej, tylko 5 z 18 zespołów wygenerowało dodatnie przepływy operacyjne w przynajmniej dwóch z trzech ostatnich sezonów.
Autorzy opracowania oparli weryfikację na czterech kluczowych wskaźnikach: dodatnim kapitale własnym, balansie finansowym, przepływach operacyjnych i płynności bieżącej. Jedynym klubem w Polsce, który spełnił wszystkie cztery kryteria, jest Widzew Łódź, natomiast aż pięć klubów – Lechia Gdańsk, Piast Gliwice, Puszcza Niepołomice, Radomiak Radom i Korona Kielce – nie spełniło żadnego z tych wskaźników.
W raporcie postawiono tezę, która może budzić kontrowersje: za błędy w zarządzaniu często płacą bezpośrednio mieszkańcy, ze względu na skłonność samorządów do finansowania klubów znajdujących się w trudnej sytuacji. Z dokumentu wynika, że problemy z płynnością są w Ekstraklasie codziennością, a dyskusja o nich zaczyna się zazwyczaj dopiero w momencie krytycznym.
Społeczny rekord w cieniu ekologicznej stagnacji
Na tle problemów finansowych, badacze odnotowali wyraźny, historyczny progres klubów w obszarze społecznym i zarządczym, gdzie średnia ocena wyniosła 39%. Wzrost ten wydaje się jednak w dużej mierze wymuszony nowymi regulacjami prawnymi. Kluby masowo zaczęły publikować regulaminy i procedury bezpieczeństwa dzieci w akademiach (tzw. ustawa Kamilka) – odsetek organizacji informujących o tych mechanizmach wzrósł skokowo z 20% do 60%.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w obszarze środowiska, który w analizie określono mianem „najbardziej zaniedbanego”. Średnia ocena wyniosła tu zaledwie 23%. Choć więcej klubów deklaruje prowadzenie edukacji ekologicznej, realne działania, takie jak efektywne zarządzanie zasobami naturalnymi, są w odwrocie – odsetek klubów realizujących ten cel spadł z 19% do 11%. Według danych z raportu, wciąż żaden klub PKO BP Ekstraklasy nie zdecydował się na zdefiniowanie mierzalnych celów środowiskowych.
Dominator z Łodzi i pojedyncze przebłyski reszty
W klasyfikacji generalnej CSR Widzew Łódź zdeklasował konkurencję, wygrywając we wszystkich trzech badanych obszarach (społeczeństwo, środowisko, rządzenie) i notując wynik ogólny na poziomie 79%. Dla porównania, druga w zestawieniu Cracovia osiągnęła 60%, a zamykająca tabelę Stal Mielec zaledwie 19%.
Mimo dominacji lidera, raport wskazuje na istotne punktowe sukcesy innych drużyn:
- Piast Gliwice: Wyróżniony za zrównoważony skład rady nadzorczej (dwie kobiety i jeden mężczyzna), co jest ewenementem w zmaskulinizowanym środowisku piłkarskim.
- Radomiak Radom: Doceniony za inkluzywność sekcji „Radomiak Futbol Plus”, która stworzyła dedykowaną grupę dla niepełnosprawnych dziewcząt.
- Jagiellonia Białystok: Pochwalona za transparentność polegającą na publikowaniu sprawozdań finansowych akademii, co wykracza poza standardowe obowiązki.

