Przez pewien czas wydawało się, że to pewniak. AC Milan, po sprzedaży swojej gwiazdy Theo Hernandeza, szukał godnego następcy i na celowniku znalazł się Ołeksandr Zinczenko z Arsenalu. Ostatecznie jednak ukraiński obrońca nie wyląduje na San Siro, a cała operacja spaliła na panewce.

W skrócie:
- AC Milan rezygnuje z transferu Ołeksandra Zinczenki.
- Rozmowy zerwano z powodu zbyt wysokich wymagań finansowych Ukraińca.
- Rossoneri znaleźli już alternatywę – Archiego Browna z belgijskiego Genk.
Ukrainiec za drogi dla giganta? Milan mówi „pas!”
W Mediolanie na poważnie rozważano sprowadzenie obrońcy Arsenalu. Po tym, jak klub pożegnał się z Theo Hernandezem, który przeniósł się do saudyjskiego Al Hilal, wzmocnienie lewej flanki obrony stało się absolutnym priorytetem. Jak donosi Football Italia, rozmowy z Zinczenką szybko ujawniły problem – jego żądania finansowe okazały się „zawyżone”. Milan, znany z rozsądnego zarządzania budżetem, nie zamierzał przepłacać i musiał skierować swoją uwagę na inne, bardziej realistyczne opcje.
Zamiast gwiazdy, młody Anglik? Rossoneri mają plan B
Tą alternatywą, którą Rossoneri monitorowali od dłuższego czasu, jest obrońca Genk, Archie Brown. Choć dokładne wymagania finansowe belgijskiego klubu nie są jeszcze znane, jedno jest pewne – to gorące nazwisko na rynku. Anglik otrzymał już kilka ofert, w tym z Włoch.
Zainteresowanie jego transferem wyraziła Bologna, a wcześniej był o krok od dołączenia do Lazio. Wygląda na to, że Milan będzie musiał stoczyć batalię o podpis młodego defensora, który ma zastąpić lukę na lewej stronie defensywy.
