Zmarł rugbysta Shane Christie, były reprezentant Nowej Zelandii i legenda drużyn Tasman Mako oraz Highlanders. Sportowiec miał 39 lat – odszedł zaledwie dzień przed swoimi 40. urodzinami.

Tragiczne informacje z Nowej Zelandii
Według doniesień medialnych, Christie został znaleziony martwy w środę rano w Nelson. Choć oficjalna przyczyna śmierci nie została jeszcze podana, wstępne informacje wskazują, że mogło chodzić o samobójstwo.
Urodzony 23 września 1985 roku w Palmerston North zawodnik był dumnym przedstawicielem społeczności Māori – wywodził się z iwi Ngāti Kurawhatia oraz Te Āti Haunui-a-Pāpārangi.
Christie zapisał się w historii nowozelandzkiego rugby jako twardy i niezwykle ambitny zawodnik. Z powodzeniem reprezentował barwy Tasman Mako, a później występował także w Super Rugby dla Highlanders. Wyróżniały go waleczność i determinacja, które zapewniły mu miejsce w drużynie Māori All Blacks.
Jego kariera została jednak brutalnie przerwana w 2018 roku. Powtarzające się wstrząsy mózgu doprowadziły do problemów zdrowotnych – chronicznych bólów głowy, spadków nastroju i rozdrażnienia. W wieku zaledwie 32 lat musiał odwiesić buty na kołku.
Mimo przedwczesnego końca kariery Christie pozostawił po sobie ogromne dziedzictwo. Był wzorem dla młodych graczy i symbolem determinacji w obliczu przeciwności. W Nowej Zelandii wspominany jest nie tylko jako świetny rugbysta, ale także człowiek, który na boisku zostawiał całe serce.

