Na ostatniej prostej przerwy reprezentacyjnej kilku zawodników Pogoni Szczecin miało okazję zaprezentować się w barwach narodowych. Najwięcej powodów do zadowolenia ma Hussein Ali, który wraz z kadrą Iraku wciąż liczy się w walce o mistrzostwa świata, natomiast polscy juniorzy musieli uznać wyższość rówieśników z Włoch.

Kluczowy krok Iraku i powrót do kadry Gambii
W minionych dniach oczy kibiców granatowo-bordowych zwrócone były przede wszystkim na Basrę. To tam Hussein Ali rozegrał spotkanie o ogromnym ciężarze gatunkowym. Obrońca Pogoni wybiegł w podstawowej jedenastce Iraku na mecz barażowy przeciwko Zjednoczonym Emiratom Arabskim. Stawką pojedynku było zachowanie szans na wyjazd na mundial. Irakijczycy udźwignęli presję, wygrywając 2:1, co zagwarantowało im udział w turnieju interkontynentalnym w Meksyku (marzec 2026). Dla Aliego, który spędził na murawie 80 minut, był to już 24. występ w narodowych barwach.
Wydarzeniem tygodnia z perspektywy indywidualnej był także powrót Musy Juwary do reprezentacji Gambii. Skrzydłowy, który ostatni raz koszulkę kadry zakładał w czerwcu tego roku, znalazł się w wyjściowym składzie na towarzyskie starcie z Kuwejtem. Mecz rozegrany w stolicy Egiptu zakończył się remisem 2:2. Był to szósty oficjalny występ Juwary w reprezentacji.
W ostatnich dniach toczyła się również rywalizacja w eliminacjach do młodzieżowych mistrzostw Europy. We włoskiej Katanii reprezentacja Polski U-19 podejmowała gospodarzy turnieju. W spotkaniu tym wzięło udział dwóch Portowców: Maciej Wojciechowski rozegrał pełne spotkanie, natomiast Adrian Przyborek wszedł na plac gry w 75. minucie, zastępując Mateusza Książka. Niestety, Biało-Czerwoni musieli uznać wyższość rywali, przegrywając 0:1.
Z kompletu punktów cieszyła się za to młodzieżowa kadra Grecji. Zespół U-21 pokonał w Liwadii Irlandię Północną aż 4:0 w meczu eliminacyjnym do Euro. Dimitrios Keramitsis, mający dotychczas na koncie dwa występy i gola w tej kategorii wiekowej, tym razem całe spotkanie obserwował z ławki rezerwowych.

