Real Madryt znalazł kolejny diament. Thiago Pitarch, zaledwie 18-letni pomocnik, który niedawno zadebiutował w pierwszym zespole Królewskich, może okazać się nieoczekiwanym ratunkiem dla Xabiego Alonso. W obliczu kontuzji kluczowych zawodników środka pola, młody talent z Fuenlabrady pokazuje jakość, która może zapewnić mu miejsce w rotacji pierwszej drużyny już na początku sezonu.

W skrócie:
- Thiago Pitarch zadebiutował w pierwszej drużynie Realu Madryt w meczu z Tirolem, zmieniając Kyliana Mbappé w 83. minucie
- 18-letni pomocnik przeszedł błyskawiczną drogę od Juvenilu A, przez Castillę, aż do pierwszego zespołu w ciągu zaledwie siedmiu miesięcy
- Wobec kontuzji Bellinghama, Camavingi oraz problemów zdrowotnych Valverde, Pitarch może otrzymać szansę w oficjalnych meczach Realu na początku sezonu 2025/26
Siedem minut, które mogą zmienić wszystko
Debiut Thiago Pitarcha w pierwszym zespole Realu Madryt trwał zaledwie siedem minut, ale to wystarczyło, by pokazać potencjał młodego pomocnika. W meczu przeciwko Tirolowi zastąpił na boisku samego Kyliana Mbappé, zajmując pozycję lewego pomocnika w ustawieniu 4-3-3 preferowanym przez Xabiego Alonso.
Mimo krótkiego występu, Pitarch zdążył zaprezentować swoje największe atuty. Z piłką przy nodze wykazał się znakomitą świadomością przestrzeni i umiejętnością szybkiego rozgrywania. Bez piłki imponował intensywnością pressingu oraz inteligencją w wykonywaniu zarówno odciążających jak i głębokich wybiegnięć. Sam piłkarz definiuje swój styl jako połączenie „garry” (charakteru, waleczności) z wysokimi umiejętnościami technicznymi, a także zdolnością do „pokonywania kilometrów po całym boisku”.
Błyskawiczny rozwój pod okiem legend
Ścieżka rozwoju Thiago Pitarcha w 2025 roku przypomina jazdę ekspresem. W styczniu został przeniesiony przez Álvaro Arbeloę z niższych kategorii wiekowych do Juvenilu A, gdzie natychmiast stał się kluczowym zawodnikiem. W 20 meczach Division de Honor zaliczył aż 16 występów w pierwszym składzie, imponując swoją dojrzałością.
Kiedy Arbeloa objął Castillę, Pitarch ponownie poszedł w jego ślady. Rozegrał wszystkie minuty w dwóch sparingach drużyny rezerw (przeciwko Marbelli i Racing Ferrol), po czym został zauważony przez Xabiego Alonso. Kontuzja Manuela Ángela otworzyła mu drzwi do pierwszego zespołu, a młody pomocnik skorzystał z szansy w imponującym stylu.
„To spełnienie marzeń rozmawiać z Xabim Alonso. Od dzieciństwa oglądaliśmy go w telewizji, a teraz mieć go przed sobą to prawdziwy powód do dumy” – przyznał Pitarch po meczu z Tirolem.
W obliczu nadchodzącego startu sezonu 2025/26 i pierwszego meczu z Osasuną, sytuacja kadrowa Realu Madryt w środku pola jest daleka od idealnej. Bez Bellinghama i Camavingi, a z Valverde borykającym się z problemami zdrowotnymi, Thiago Pitarch może nieoczekiwanie stać się 26. zawodnikiem pierwszej drużyny, gotowym do wskoczenia na boisko, gdy zajdzie taka potrzeba. Najbliższe tygodnie pokażą, czy młody talent wykorzysta swoją szansę i na dobre zagości w planach Xabiego Alonso.
