Telewizja Polska nie pokaże w nowym sezonie Ligi Mistrzów – tak wynika ze słów szefa TVP Sport, Jakuba Kwiatkowskiego. W rozmowie z Przeglądem Sportowym przyznał, że choć zainteresowanie było ogromne, to ograniczone środki nie pozwalają na rywalizację z prywatnymi nadawcami. – Na tę chwilę wiele wskazuje na to, że niestety Ligi Mistrzów w TVP nie będzie. Nie stać nas na nią – powiedział.

Koszty idą w górę, budżet w dół
Kwiatkowski nie kryje, że sytuacja finansowa publicznej telewizji znacząco się pogorszyła. Jeszcze kilka lat temu TVP otrzymywała z budżetu państwa ponad 3 mld PLN rocznie. Dziś dotacje spadły o połowę, a to bezpośrednio odbija się na możliwościach zakupowych TVP Sport.
– Musimy walczyć o każdą złotówkę i szukać najbardziej efektywnych rozwiązań – zaznaczył.
Największym problemem są jednak rosnące ceny praw.
– Rynek praw sportowych na przestrzeni pięciu lat zmienił się radykalnie, a ceny poszły bardzo w górę. Mówi się, że Canal+, który jest obecnym właścicielem praw, zapłacił za trwający trzyletni kontrakt około 30 proc. więcej niż Polsat – tłumaczył.
TVP w cieniu gigantów
Ostatni sezon Ligi Mistrzów w TVP wzbudzał sporo emocji. Widzowie narzekali, że mecze transmitowane przez publicznego nadawcę były „drugiego wyboru”. Kwiatkowski odpiera jednak te zarzuty.
– To uproszczona opinia, że pokazywaliśmy tylko słabe mecze. Transmitowaliśmy spotkania z udziałem największych klubów, m.in. PSG, Liverpoolu, Interu czy Manchesteru City. Trudno je uznać za mecze drugiej kategorii – przekonywał.
Dodał, że dla TVP ważniejsze od prestiżu było to, by Liga Mistrzów pozostała dostępna dla każdego.
– Na tym właśnie polega misyjność Telewizji Polskich, aby umożliwić dostęp do wielkiego sportu najszerszej widowni – podkreślił.
Sukces piłki kobiecej
Choć temat Ligi Mistrzów budzi największe emocje, Kwiatkowski zwrócił też uwagę na inny sukces – kobiecą piłkę nożną. TVP transmitowała historyczny występ Polek na mistrzostwach Europy i wyniki oglądalności przeszły najśmielsze oczekiwania.
– Szacowaliśmy, że pierwszy mecz obejrzy około miliona widzów, a tymczasem zasiadło przed telewizorami ponad 2 mln. Średnia oglądalność turnieju wyniosła 230 tys. widzów i była ponad dwukrotnie wyższa od poprzedniego turnieju – wyliczał.
Kwiatkowski podkreślił, że oprawa, studio i komentarze były przygotowane na najwyższym poziomie, porównywalnym z turniejem mężczyzn.
– To dla mnie najlepszy dowód, że nasza decyzja była absolutnie trafiona i że piłka kobieca na antenach TVP ma przed sobą dobrą przyszłość – dodał.
Brak Ligi Mistrzów w TVP oznacza, że kibice będą musieli korzystać z płatnych platform, jeśli chcą zobaczyć najlepsze mecze. Publiczny nadawca skupia się natomiast na dyscyplinach, w których przy ograniczonym budżecie może osiągnąć duże efekty – jak w przypadku reprezentacji Polski kobiet.



dziadom na premie nie starczy to lepiej jak pokażą jakąś powtórke