Afimico Pululu może zimą opuścić Jagiellonię Białystok. Egipski gigant Al Ahly Kair, 45-krotny mistrz kraju i 12-krotny triumfator Afrykańskiej Ligi Mistrzów, intensywnie pracuje nad sprowadzeniem angolskiego napastnika. Negocjacje dotyczące kontraktu są już zaawansowane, a kwoty, które padają na stole, mogą zawrócić w głowie każdemu piłkarzowi z Ekstraklasy.

W skrócie:
- Al Ahly Kair oferuje Pululu kontrakt warty 1,5 miliona dolarów rocznie (ponad 5,3 mln złotych)
- Napastnik Jagiellonii zdecydował się na rozmowy z egipskim gigantem
- Transfer może dojść do skutku już w zimowym oknie transferowym
Egipski gigant rusza po gwiazdę Ekstraklasy
Al Ahly Kair to nie byle jaki klub. Mówimy o instytucji, która zdominowała afrykańską piłkę na niespotykaną skalę. 45 tytułów mistrzowskich Egiptu i 12 trofeów Ligi Mistrzów CAF to dorobek, który robi wrażenie nawet na tle europejskich potęg. Teraz ten klub postanowił sięgnąć po lidera Jagiellonii Białystok.
Według portalu africafoot.com, egipski klub intensywnie pracuje nad zakontraktowaniem 26-letniego Angolczyka. Co ciekawe, Pululu nie był pierwszym wyborem. Początkowo Al Ahly negocjowało z Ibrahimem Diabate z GAIS, jednak rozmowy zakończyły się fiaskiem z powodu wygórowanych oczekiwań finansowych. Wtedy właśnie na celowniku znalazł się napastnik z Białegostoku.
Strategia transferowa egipskiego giganta jest jasna, priorytetem jest wzmocnienie linii ataku o dwóch graczy. Jeden ma być doświadczonym zawodnikiem, drugi młodym i perspektywicznym. Pululu najwyraźniej wpisuje się w te plany idealnie. 26-latek ma już za sobą doświadczenie w różnych ligach, a jego forma w Jagiellonii pokazuje, że jest gotowy na kolejny krok w karierze.
Oferta, której trudno odmówić
Kwoty, które padają w negocjacjach, robią wrażenie. Al Ahly oferuje Pululu kontrakt warty 1,5 miliona dolarów rocznie, co przekłada się na ponad 5,3 miliona złotych. Dla piłkarza występującego w Ekstraklasie to propozycja nie do odrzucenia. Egipcjanie najpierw chcą dogadać się z samym zawodnikiem, a dopiero potem przystąpią do rozmów z Jagiellonią.
Angolski napastnik najwyraźniej jest otwarty na zmianę otoczenia. Jego kontrakt z białostockim klubem wygasa 30 czerwca 2026 roku, a niewiele wskazuje na to, że dojdzie do przedłużenia umowy. Dyrektor sportowy Jagiellonii, Łukasz Masłowski, w rozmowie z TVP Sport przyznał wprost, że przedłużenie kontraktu może nie dojść do skutku.
Pierwsze sygnały o zainteresowaniu ze strony Al Ahly pojawiły się już w listopadzie. Teraz jednak sprawa nabrała tempa i wszystko wskazuje na to, że transfer może dojść do skutku już zimą. Dla Jagiellonii byłaby to ogromna strata, szczególnie w kontekście walki o najwyższe cele w kraju i występów w Lidze Konferencji.
Co straci Jagiellonia?
Pululu to nie tylko napastnik, to lider zespołu z Białegostoku. Od momentu transferu w 2023 roku szybko stał się kluczową postacią drużyny. W zeszłym sezonie wystąpił w 31 spotkaniach, zdobywając 10 bramek i notując dwie asysty. To liczby, które mówią same za siebie.
Utrata takiego zawodnika w środku sezonu mogłaby poważnie zachwiać planami Jagiellonii. Klub walczy na wielu frontach, a brak lidera ofensywy z pewnością nie ułatwiłby zadania. Z drugiej strony, jeśli Pululu nie zamierza przedłużać kontraktu, sprzedaż zimą może być jedyną szansą na zarobek. Czekanie do lata oznaczałoby ryzyko odejścia za darmo lub sprzedaż za symboliczną kwotę.
Według informacji portalu Transfery.info, Jagiellonia rozważa zimowy transfer za „zaledwie kilkaset” tysięcy. To niewiele jak na lidera zespołu, ale w sytuacji, gdy zawodnik ma pół roku kontraktu i nie chce go przedłużać, klub nie ma zbyt dużego pola manewru. Egipcjanie doskonale o tym wiedzą i mogą wykorzystać tę sytuację do wynegocjowania korzystnych warunków.
