Reprezentacja Słowenii we wczorajszy wieczór straciła wszystkie szanse na grę przynajmniej w barażach o wyjazd na MŚ 2026. Przegrana domowa z Kosowo 0:2 w stylu takim beznadziejnym spowodowała, że we wtorek na wyjeździe Słoweńcy zmierzą się ze Szwecją, gdzie przegrany tego meczu zajmie ostatnie miejsce w grupie eliminacyjnej B.

Stojanović nie pomógł Słowenii w meczu z Kosowem
Trzeba powiedzieć, że głównym winowajcą został wczoraj zawodnik Legii Warszawa – Petar Stojanović, który na początku drugiej polowy wszedł na plac gry, by po ośmiu minutach z tego boiska zejść po otrzymaniu dwóch żółtych kartek, co dało w konsekwencji czerwoną kartkę. Sam Stojanović może teraz na spokojnie przygotowywać się do sobotniego starcia ligowego Legii Warszawa z Lechią Gdańsk.
Co ciekawe druga stracona bramka Słowenii była też komiczna, ponieważ prawy obrońca NK Celje – Zan Karnicnik postanowił w 64′ minucie spotkania, zamiast wybić piłkę postanowił przelobować bramkarza swojej drużyny – Jana Oblaka. Ta sztuka 31-letniemu piłkarzowi się udało, bo sama piłka bez problemu wylądowała do bramki Słowenii i Kosowo mogło cieszyć się ze zwycięstwa w tym spotkaniu, przez co zagwarantowali sobie udział w barażach o wyjazd na przyszłoroczne MŚ.
Źródła: Oskar Mochnik/X.com, TheGoalsZone/X.com
