Przed starciem Wisły Kraków ze Śląskiem Wrocław wystawiono kursy, które mogą zaskoczyć wielu kibiców. Choć spotkanie na papierze może zapowiadać się na wyrównane, notowania jasno wskazują na jedną drużynę. Kto jest faworytem i dlaczego kursy wyglądają właśnie tak?

Poważny test jakości dla Wisły Kraków
Na pierwszy rzut oka starcie Wisły Kraków ze Śląskiem Wrocław zapowiada się na jedno z hitowych spotkań początku sezonu w 1. lidze. Zmierzą się bowiem lider tabeli z drużyną, która jeszcze niedawno grała w Ekstraklasie i wciąż uchodzi za poważnego kandydata do szybkiego powrotu do elity. Wrocławianie mają solidny dorobek punktowy i nazwiska, które pozwalają wierzyć w walkę o najwyższe cele.
A jednak, gdy spojrzymy na kursy bukmacherów, obraz wygląda zaskakująco jednostronnie. Firmy analityczne praktycznie nie dają Śląskowi większych szans na zwycięstwo w Krakowie. Stawki na wygraną Wisły krążą wokół poziomu 1.60–1.65, podczas gdy triumf gości wyceniany jest aż na 4.70–5.25. Nawet remis oceniany jest jako scenariusz mniej prawdopodobny niż sukces gospodarzy.
To pokazuje, jak ogromne wrażenie zrobił początek sezonu w wykonaniu Wisły. Pięć zwycięstw z rzędu i imponujący bilans bramkowy sprawiają, że „Biała Gwiazda” urosła w oczach ekspertów do miana murowanego faworyta. I to nawet mimo faktu, że Śląsk wciąż pozostaje drużyną groźną, doświadczoną i dobrze znającą smak wielkich spotkań.
Pytanie tylko, czy kursy odzwierciedlają rzeczywisty obraz sił, czy też są nieco na wyrost. Bo choć Wisła prezentuje się znakomicie, historia bezpośrednich starć obu ekip nieraz pokazywała, że Śląsk potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie.
Warto przy tym dodać, że bukmacherzy spodziewają się otwartego spotkania. Kurs na over 2.5 gola waha się od 1.58 do 1.63, co sugeruje, że scenariusz z minimum trzema trafieniami jest traktowany jako bardziej prawdopodobny niż mecz z małą liczbą bramek. I trudno się dziwić, bo Biała Gwiazda jest skuteczna jak nigdy – wskazuje na to chociażby ostatnie 7:0 w Pruszkowie.


