Thiago Pitarch to nowe nazwisko, które elektryzuje kibiców Realu Madryt. 18-letni pomocnik z La Fabrica (akademii Królewskich) w błyskawicznym tempie przeszedł drogę od młodzieżowych drużyn do treningów z pierwszym zespołem. Jego talent, dostrzeżony przez Álvaro Arbeloę, a teraz doceniony przez Xabiego Alonso, sprawia, że w Valdebebas mówi się o nim jako o jednym z najbardziej obiecujących graczy młodego pokolenia.

W skrócie:
- 18-letni pomocnik zrobił ogromne wrażenie na Álvaro Arbeloi, który w styczniu przeniósł go z Juvenil B do Juvenil A
- Pitarch zdobył bramkę w pierwszym letnim sparingu przeciwko Leganés pod wodzą Xabiego Alonso
- Ma podwójne obywatelstwo hiszpańsko-marokańskie, a federacja marokańska próbowała go pozyskać do reprezentacji
Od nieznanego talentu do sensacji Valdebebas w osiem miesięcy
Historia Thiago Pitarcha nabrała rozpędu zaledwie osiem miesięcy temu. Wszystko zmieniło się po telefonie od Álvaro Arbeloi. Przed tym momentem młody pomocnik był ważnym, ale nie kluczowym zawodnikiem w Juvenil B – czasem grał w pierwszym składzie, czasem na ławce. W styczniu nastąpił przełom, gdy Arbeloa postanowił ściągnąć go do Juvenil A.
Były obrońca Realu zobaczył w chłopaku z Fuenlabrada dokładnie taki profil zawodnika, jakiego szukał do swojego stylu gry. I nie pomylił się. Pitarch natychmiast zadomowił się w nowym zespole, rozgrywając 16 spotkań w pierwszym składzie na 20 możliwych w División de Honor. Jego wszechstronność, świetna technika i umiejętność łączenia formacji zrobiły na Arbeloi tak duże wrażenie, że widzi w nim swojego „nowego” Manuela Ángela – pomocnika zdolnego do łączenia linii i wchodzenia w pole karne.
Latem jego kariera nabrała jeszcze większego rozpędu. Pitarch rozegrał pełne 180 minut w sparingach Castilli (rezerw Realu) przeciwko Marbelli i Racing de Ferrol, pokazując się z bardzo dobrej strony. Choć jego formalnym przydziałem jest Juvenil A, Arbeloa chciał przetestować go w drużynie rezerw.
Co więcej, gdy Xabi Alonso potrzebował wsparcia w środku pola, zwrócił uwagę właśnie na Pitarcha. Początkowo planowano powołać kapitana Castilli, Manuela Ángela, ale problemy fizyczne wykluczyły go z treningu. W jego miejsce pojawił się właśnie Thiago, który trenował z pierwszym zespołem we wtorek, środę (dwie sesje) i czwartek. Zrobił tak dobre wrażenie na byłym pomocniku Realu, że ten dał mu szansę gry w sparingu przeciwko Leganés, gdzie Pitarch odwdzięczył się golem.
„Wpływowy, dynamiczny, z osobowością” – oto nowy Modrić?
Jak opisuje Kaba z FabricaMadrid, ekspert od akademii Realu: „To pomocnik, który zwykle gra jako 'ósemka’, z wolnością do schodzenia po piłkę, rozgrywania i wchodzenia w pole karne. Jest bardzo wpływowy w różnych strefach boiska i dynamiczny. Częściowo dzięki swojej zdolności do dryblingu i zmiany kierunku poprzez zwody. Ma osobowość i jest bardzo zwinny. Dodatkowo ciężko pracuje bez piłki”.
Eksperci porównują go bardziej do Modricia niż Kroosa – to rozgrywający z „kłami”, metronomem w służbie Arbeloi… i Xabiego.
Pitarch nie miał łatwej drogi do Realu. Jego późno rozwinięta fizyczność (obecnie mierzy około 1,80 m) opóźniła jego eksplozję talentu. Do Valdebebas trafił dopiero w 2023 roku, po przejściu przez kilka czołowych akademii w regionie – Atlético, Getafe i Leganés. To właśnie w Leganés zaczął pokazywać, że może być wyjątkowym piłkarzem, co zwróciło uwagę skautów Realu Madryt, a także innych klubów, jak Benfica. Ostatecznie zdecydował się na białą koszulkę.
Ciekawostką jest fakt, że marokańska federacja próbowała przekonać go do gry dla Lwów Atlasu. Pitarch ma podwójne obywatelstwo, ponieważ jego babcia pochodzi z Maroka. Hiszpańska federacja szybko zareagowała, powołując go na treningi z kadrą U-18, aby przekonać go do wyboru La Roja.
Teraz, osiem miesięcy po telefonie od Arbeloi, Thiago Pitarch przeszedł drogę od Juvenil B do treningów z pierwszym zespołem i jest sensacją lata w Valdebebas.

