Choć siedem triumfów w wyścigach Grand Prix oraz walka o tytuł mistrzowski stawiają Oscara Piastriego w ścisłej elicie, australijski kierowca kończy sezon 2025 z poczuciem niedosytu po utracie pokaźnej przewagi i spadku na trzecią lokatę w klasyfikacji generalnej. Skala jego osiągnięć staje się jednak wyraźniejsza w zestawieniu z kryzysową sytuacją zespołu Alpine, w którym Piastri mógłby dziś walczyć jedynie o przetrwanie na końcu stawki.

„Zastraszanie” i błędy kontraktowe. Kulisy transferu stulecia
Sukcesy Oscara Piastriego w McLarenie nie byłyby możliwe, gdyby nie determinacja Zaka Browna, który wygrał głośną batalię prawną o usługi młodego kierowcy w 2022 roku. Brown nie szczędzi dziś ostrych słów pod adresem francuskiej stajni, twierdząc wprost, że Alpine próbowało „zastraszyć” Piastriego, ogłaszając publicznie jego angaż, by wymusić na nim podpisanie dokumentów.
Jak przyznaje były szef zespołu, Otmar Szafnauer, ekipa z Enstone przegapiła kluczowy termin na formalne zablokowanie zawodnika, co okazało się błędem o katastrofalnych skutkach. Alpine marzyło o stworzeniu duetu Piastri–Alonso, jednak ostatecznie straciło obu kierowców, co do dziś uznawane jest za jedno z największych „co by było, gdyby” w historii tego sportu.
Współczesna sytuacja Alpine zdaje się potwierdzać, że Piastri uniknął sportowego wyroku. Zespół, który jeszcze dwa lata temu aspirował do czołówki, w tym sezonie osunął się na ostatnie miejsce w klasyfikacji konstruktorów z dorobkiem zaledwie 22 punktów. Dla porównania, dziewiąty w tabeli Sauber zgromadził 70 oczek. Cały punktowy dorobek Alpine wywalczył Pierre Gasly, notując osiem finiszów w pierwszej dziesiątce, podczas gdy zespół desperacko wyczekuje nowej ery przepisów i silników Mercedesa.
Wielka ucieczka przed katastrofą
Oceniając postawę Australijczyka, który w zaledwie trzy sezony przeszedł drogę od debiutanta do kandydata na mistrza świata, Sam Bird na łamach podcastu „Chequered Flag” podkreślił, jak kluczowy był moment zmiany barw narodowych.
„To pokazuje, że jeśli umieścisz właściwego kierowcy we właściwym samochodzie we właściwym czasie, możesz obserwować, jak się rozwija i rozkwita w zawodnika walczącego o tytuł” – zauważył Bird.
Ekspert idzie w swoich rozważaniach dalej, kreśląc czarny scenariusz, w którym Piastri pozostaje lojalny wobec akademii Alpine.
W opinii Birda, talent kierowcy mógł zostać całkowicie stłamszony przez brak konkurencyjnego sprzętu.
„Czy możecie sobie wyobrazić teraz Oscara Piastriego, gdyby utknął w Alpine? Nie rozmawialibyśmy o nim, nie mówilibyśmy tych niesamowitych, niewiarygodnych rzeczy. Utknąłby na końcu stawki, zdobywając bardzo ograniczone punkty” – ocenił ekspert.
Choć Piastri może czuć rozczarowanie sezonem 2025, w którym roztrwonił dużą przewagę w punktacji, jego dorobek siedmiu zwycięstw i regularne podia od pierwszego roku startów stawiają go w jednym rzędzie z największymi legendami sportu. Pojawiają się nawet głosy, że gdyby nie transfer do McLarena, Australijczyk mógłby dziś być naturalnym następcą Lewisa Hamiltona w Mercedesie, jednak to stabilna pozycja w obecnym zespole pozwoliła mu niemal zostać najmniej doświadczonym mistrzem od 2008 roku.

