Jonathan Luke Poulter, kibic Liverpoolu, który niedawno znalazł się w centrum uwagi po głośnej wymianie zdań z trenerem Atlético Madryt Diego Simeone, ma na swoim koncie znacznie poważniejsze przewinienia. Zanim doszło do incydentu w Lidze Mistrzów, mężczyzna otrzymał trzyletni zakaz stadionowy za obrażanie niepełnosprawnych kibiców podczas pożegnalnego meczu Stevena Gerrarda.

W skrócie:
- Poulter otrzymał trzyletni zakaz stadionowy za incydent z 2015 roku, gdy obraził niepełnosprawną kobietę i jej męża
- Podczas pożegnalnego meczu Gerrarda odmówił usunięcia transparentu zasłaniającego widok niepełnosprawnym kibicom
- Wcześniej był już karany za próbę wniesienia rac dymnych na stadion Wigan w 2013 roku
Haniebne zachowanie na pożegnaniu legendy
Incydent, który doprowadził do surowej kary dla Poultera, miał miejsce podczas pożegnalnego meczu Stevena Gerrarda na Anfield. Jak ustalił sąd, kibic powiesił transparent bezpośrednio przed sektorem dla niepełnosprawnych, całkowicie zasłaniając widok siedzącym tam osobom. Gdy 61-letni David Hyam poprosił go o przesunięcie banneru, spotkał się z agresywną reakcją.
Hyam zeznał przed sądem, że czuł się „zagrożony i zastraszony” przez mierzącego 190 cm wysokości Poultera. Żona mężczyzny, Laura, która porusza się na wózku inwalidzkim, potwierdziła, że słyszała jak kibic Liverpoolu przeklinał i groził jej mężowi, gdy ten zwrócił mu uwagę na problem z transparentem.
Recydywa i surowa kara finansowa
Co ciekawe, dla Poultera nie był to pierwszy konflikt z prawem związany z piłką nożną. Już w 2013 roku został on ostrzeżony za próbę wniesienia rac dymnych na stadion podczas meczu z Wigan Athletic. Ten fakt z pewnością nie pomógł mu w sądzie, gdy rozpatrywano sprawę związaną z obrażaniem niepełnosprawnych kibiców.
Mimo zaprzeczania wszystkim zarzutom, sąd uznał Poultera winnym używania obraźliwego języka i gróźb. Oprócz trzyletniego zakazu uczestniczenia w meczach piłkarskich, musiał on zapłacić 520 funtów kosztów sądowych, 500 funtów opłat proceduralnych oraz 60 funtów odszkodowania dla pokrzywdzonych. Sędzia nie przebierał w słowach, określając jego zachowanie jako „haniebne wykroczenie, niedopuszczalne na stadionie”.
Ten sam mężczyzna ponownie znalazł się na pierwszych stronach gazet po głośnej wymianie zdań z Diego Simeone podczas meczu Liverpoolu z Atlético Madryt w Lidze Mistrzów. W odpowiedzi na oskarżenia trenera, Poulter stwierdził, że zachowanie Argentyńczyka było „trochę tchórzliwe” – jednak w świetle jego wcześniejszych przewinień, trudno traktować go jako wiarygodnego świadka.
