Zimowe okno transferowe w Lubinie nie będzie czasem spektakularnych zakupów, lecz przede wszystkim gruntownej reorganizacji kadry. Prezes Zagłębia Lubin, Paweł Jeż, zapowiada konieczność uszczuplenia składu i zbilansowania zespołu, co dla części zawodników oznacza pożegnanie z klubem jeszcze tej zimy.

Redukcja kadry priorytetem na zimę
Obecna sytuacja personalna w Zagłębiu wymaga zdecydowanych kroków. Choć wyniki sportowe napawają optymizmem, struktura drużyny budzi zastrzeżenia zarządu. Zbyt duża liczba zawodników w pierwszej kadrze sprawia, że priorytetem dyrektora sportowego nie będzie pozyskiwanie nowych graczy, lecz znalezienie nowych pracodawców dla tych, którzy jesienią odgrywali marginalne role.
„Dobrze znam potrzeby zespołu oraz sztabu, ale mamy świadomość, że nasza kadra jest zbyt liczebna. Głównym zadaniem dyrektora sportowego w zimowym oknie będzie jej odpowiednie zbilansowanie” – zadeklarował Paweł Jeż. Prezes zaznaczył również, że klub nie planuje szeroko zakrojonej ofensywy transferowej: „Część zawodników, którzy rozegrali najmniej minut, otrzyma pozwolenie na transfer. Jeśli dołączy do nas ktokolwiek nowy, będzie to tylko jeden piłkarz”.
Co z przyszłością Leonardo Rochy?
Kibice z niepokojem śledzą doniesienia dotyczące najskuteczniejszego strzelca drużyny. Leonardo Rocha, który jesienią ośmiokrotnie wpisywał się na listę strzelców, jest kluczowym elementem układanki trenera. Choć jego sytuacja jest skomplikowana ze względu na zapisy w umowie z Rakowem Częstochowa, prezes uspokaja, że klub robi wszystko, by zatrzymać Portugalczyka.
„Sytuacja Leonardo Rochy wyjaśni się do 15 stycznia. Podjęliśmy już kroki, aby mógł na stałe dołączyć do zespołu. Sam piłkarz szybko znalazł wspólny język z drużyną i czuje się w Lubinie dobrze, co widać po jego skuteczności” – wyjaśnił sternik klubu.
Nieco bardziej stabilna jest sytuacja Jesusa Diaza, który na pewno spędzi rundę wiosenną w Lubinie, choć w jego przypadku klub nie posiada jeszcze ustalonej kwoty wykupu.
Kolejnym gorącym nazwiskiem jest Marcel Reguła. Młody talent jest obserwowany przez wiele klubów, jednak zarząd liczy na rekordową sprzedaż w przyszłości.
„Nasze założenie jest takie, że Marcel pozostanie u nas przynajmniej do końca sezonu. To wielki talent, który ma papiery na grę w najlepszych ligach Europy i jestem przekonany, że w przyszłości będzie najdroższym transferem wychodzącym w historii klubu” – ocenił Paweł Jeż.
Jaki cel na ten sezon?
Mimo wysokiej, piątej lokaty w tabeli po rundzie jesiennej, w Lubinie unika się huraoptymizmu. Prezes podkreśla, że zamiast składać deklaracje o walce o europejskie puchary, woli skupić się na systematycznym punktowaniu.
„Nie stawiamy sobie konkretnych celów, bo w tak wyrównanej lidze o pucharach wciąż może marzyć niemal każdy zespół. O celowaniu w konkretne miejsca moglibyśmy rozmawiać, gdybyśmy mieli dwadzieścia punktów przewagi nad strefą spadkową, a nie osiem” – tonował nastroje prezes Zagłębia.

