Marko Lazetic jest już jedną nogą w Aberdeen. Według informacji Sky Sport Italia, serbski napastnik ma dziś wieczorem wylądować w Szkocji, aby jutro przejść testy medyczne i podpisać kontrakt z nowym klubem. Transfer odbędzie się praktycznie za darmo, ale Milan zapewnił sobie aż 50% zysku z przyszłej sprzedaży zawodnika.

Milan znalazł nowy sposób na zarabianie
Taka strategia transferowa staje się coraz bardziej powszechna w polityce Milanu. Podobne rozwiązanie Rossoneri zastosowali przy transferze Mattii Liberaliego do Catanzaro tego lata. Klub nie otrzymuje natychmiastowego zastrzyku gotówki, ale zabezpiecza sobie znaczący udział w potencjalnych przyszłych zyskach, licząc na rozwój zawodnika w nowym środowisku.
Lazetic trafił do Milanu w styczniu 2022 roku za 4,9 miliona euro z Crvenej Zvezdy Belgrad. Niestety, nie zdołał przebić się do pierwszego składu i większość czasu spędził na wypożyczeniach. Grał kolejno w SCR Altach, Fortuna Sittard, a ostatnio w Backa Topola, gdzie w minionym sezonie zdobył trzy bramki i zanotował jedną asystę.
Zmarnowany talent czy niewykorzystany potencjał?
Bilans 21-letniego Serba w Milanie jest więcej niż skromny – zaledwie dwa występy i łącznie 12 minut spędzonych na boisku. To kolejny przykład młodego talentu, który nie potrafił sprostać wymaganiom wielkiego klubu. Aberdeen może okazać się idealnym miejscem do odbudowania kariery, a Milan dzięki klauzuli o przyszłym zysku wciąż może zarobić na zawodniku, którego ściągnął za prawie 5 milionów euro.
Transfer Lazeticia do Aberdeen pokazuje, że Milan coraz częściej szuka alternatywnych sposobów na generowanie przychodów. Zamiast tracić zawodników za darmo lub sprzedawać ich za symboliczne kwoty, klub zabezpiecza swoje interesy długoterminowo. Być może jest to reakcja na wcześniejsze błędy, gdy niektórzy piłkarze odchodzili z klubu bez odpowiedniego finansowego zabezpieczenia.
