Remis reprezentacji Polski z Holandią w Rotterdamie wywołał prawdziwą lawinę zakupów biletów na niedzielne starcie z Finlandią. Jeszcze kilka dni temu sprzedaż wejściówek na chorzowski stadion szła bardzo słabo, ale ostatnie 48 godzin przyniosło prawdziwy przełom. Według informacji z PZPN, na Stadionie Śląskim powinno pojawić się około 50 tysięcy kibiców.

W skrócie:
- Po remisie z Holandią w Rotterdamie sprzedaż biletów na mecz z Finlandią gwałtownie wzrosła
- PZPN przewiduje frekwencję na poziomie około 50 tysięcy widzów, choć bilety będą dostępne do ostatniej chwili
- Trener Jan Urban wielokrotnie podkreślał, że wsparcie kibiców będzie kluczowe dla odniesienia zwycięstwa w niedzielnym meczu
Od marazmu do euforii – jak remis z Holandią odmienił nastroje kibiców
Jeszcze przed czwartkowym meczem w Rotterdamie wszystko wskazywało na to, że Stadion Śląski będzie świecił pustkami podczas niedzielnego starcia z Finlandią. Dystrybucja biletów przebiegała wyjątkowo opornie, a w PZPN obawiano się, że frekwencja może być nawet niższa niż podczas czerwcowego meczu towarzyskiego z Mołdawią, który przyciągnął zaledwie 36 tysięcy widzów.
Wszystko zmieniło się po obiecującym występie Biało-Czerwonych przeciwko Holandii. W sobotę przed godziną 14 na portalu laczynaspilka.pl, przez który sprzedawane są bilety, pozostawało już tylko około 2,5 tysiąca wolnych miejsc. To pokazuje skalę zainteresowania, jakie wzbudził remis w Rotterdamie.
„Najwięcej wejściówek sprzedało się zaraz na samym początku dystrybucji, potem była cisza. Nie wiem, może ludzie wrócili z wakacji, a może sprawił to dobry wynik w Rotterdamie” – komentuje osoba zaznajomiona ze sprzedażą biletów w PZPN.
Ceny biletów nie odstraszają – Polacy głosują portfelami
Mimo że ceny biletów trudno nazwać symbolicznymi (od 120 do 240 złotych za normalne wejściówki), kibice masowo decydują się na zakup. Wygląda na to, że pozytywne wrażenia z gry reprezentacji okazały się silniejsze niż argument finansowy. Dla porównania – czerwcowy mecz z Mołdawią, który zgromadził zaledwie 36 tysięcy widzów, był najgorzej obsadzonym spotkaniem na Stadionie Śląskim od października 2009 roku.
Dostępne są jeszcze bilety w różnych kategoriach cenowych:
- I kategoria (240 zł) – pozostały pojedyncze sztuki
- II kategoria (180 zł)
- III kategoria (120 zł) – najwięcej dostępnych biletów
- Bilet rodzinny (160 zł) – dla opiekuna z dzieckiem do lat 12
- Bilety dla osób niepełnosprawnych (90 zł)
Urban apeluje o wsparcie – każdy kibic na wagę złota
Trener Jan Urban doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak ważne będzie wsparcie z trybun podczas niedzielnego spotkania.
„Punkty zdobyty w czwartek nie będą miały znaczenia, jeśli w niedzielę nie pokonamy Finlandii. Wsparcie kibiców będzie nam bardzo potrzebne” – powtarzał wielokrotnie selekcjoner.
Te słowa najwyraźniej trafiły do serc polskich kibiców, którzy swoją obecnością chcą wesprzeć drużynę w kluczowym meczu eliminacji do Mistrzostw Świata 2026. PZPN zapowiada, że bilety będą dostępne w sprzedaży do ostatniej chwili, a frekwencja powinna osiągnąć poziom około 50 tysięcy widzów.
Mecz Polska – Finlandia odbędzie się w niedzielę o godzinie 20:45 na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Transmisję można będzie oglądać od 18:00 w TVPSPORT.PL, aplikacji mobilnej, Smart TV, HbbTV, od 19:30 w TVP Sport, a od 20:20 w TVP 1. Spotkanie skomentują Dariusz Szpakowski i Grzegorz Mielcarski.
Źródło: sport.tvp.pl

