David Alaba po poważnej kontuzji nie jest już tym samym zawodnikiem, który błyszczał na pozycji środkowego obrońcy. Trener Xabi Alonso ma jednak pomysł, jak wykorzystać umiejętności doświadczonego Austriaka w ostatnim roku jego kontraktu. Wszystko wskazuje na to, że zobaczymy piłkarza w nowej, a właściwie dobrze mu znanej roli na boisku.

W skrócie:
- David Alaba po zerwaniu więzadła krzyżowego i problemach z łąkotką ma trudności z grą na pozycji środkowego obrońcy
- Xabi Alonso planuje przesunąć Austriaka do pomocy, gdzie będzie mógł wykorzystać jego techniczne umiejętności
- Real Madryt byłby skłonny rozstać się z Alabą (kontrakt do 2026 roku), ale najprawdopodobniej piłkarz spędzi w klubie jeszcze jeden sezon
Z obrońcy na pomocnika – Alaba wraca do korzeni
Real Madryt jest zadowolony z obecnej kadry liczącej 25 zawodników. Wśród nich znajduje się David Alaba, który wrócił po ponad rocznej przerwie spowodowanej zerwaniem więzadła krzyżowego. Austriak przeszedł także operację łąkotki w tym samym kolanie, co znacząco wpłynęło na jego możliwości fizyczne. Klub z Madrytu wzmocnił się w defensywie, sprowadzając środkowego obrońcę (Huijsen) oraz lewego obrońcę (Carreras), więc konkurencja na pozycjach Alaby jest duża.
Co więcej, Austriak ma jedną z najwyższych pensji w klubie, przekraczającą 10 milionów euro netto rocznie. Jego kontrakt wygasa 30 czerwca 2026 roku. Królewscy nie robiliby problemów, gdyby zawodnik chciał odejść, ale w klubie zakładają, że tak się nie stanie i oczekują, że Xabi Alonso wyciągnie z niego jak najwięcej w tym ostatnim sezonie.
Kontuzja więzadła krzyżowego Alaby nie była zwyczajna. Doszło do uszkodzenia chrząstki w lewym kolanie, a później zerwała się również łąkotka. Wszystkie te problemy znacznie ograniczają jego zdolność do biegania po całym boisku i eksplozywnych reakcji, gdy przeciwnik przeprowadza szybkie kontrataki. W Realu środkowi obrońcy grają wysoko, a gdy następuje kontratak, każdy krok ma znaczenie. Tego typu wysiłki wydają się już trudne dla Alaby po jego problemach zdrowotnych, ale wciąż zachował swoje atuty: dobrą technikę i wizję gry.
„Szczęśliwy, że mogę grać tam, gdzie najbardziej pomogę drużynie”
Pozycja pomocnika nie jest nowością dla Alaby. Grał tam wiele razy w reprezentacji, szczególnie w pierwszych latach swojej kariery. Również na poziomie klubowym, w Bayernie Monachium, występował w środku pola, zwłaszcza pod wodzą Pepa Guardioli, ale także za czasów Heynckesa i Hansiego Flicka.
Alaba nigdy nie wyróżniał się ogromną siłą fizyczną, ale raczej doskonałym wyprowadzaniem piłki i precyzją podań, które w połączeniu z dobrą szybkością sprzed lat uczyniły go groźnym lewym obrońcą. Teraz, w wieku 33 lat, jego umiejętności techniczne pozostały, a Xabi Alonso wydaje się zdecydowany wykorzystać je w środku pola. Tam właśnie Austriak rozegrał swoje minuty w dwóch meczach towarzyskich przedsezonowych Realu, przeciwko Leganés i Tirolowi.
Sam zawodnik jest świadomy swoich wszechstronnych możliwości i zawsze był elastyczny w kwestii zmiany pozycji. Tak mówił o tym w wywiadzie dla UEFA w 2021 roku:
„Przez długi czas grałem jako lewy obrońca w Bayernie; ostatnio jako środkowy obrońca, a wcześniej od czasu do czasu grałem w pomocy. Co oznacza ulubiona pozycja? Cieszę się, że mogę grać tam, gdzie najbardziej pomogę drużynie. Jako libero myślę, że masz duży wpływ na grę w obu kierunkach, w ataku i obronie.”
I właśnie tę pozycję wydaje się rezerwować dla niego Xabi Alonso: defensywnego pomocnika, który może dać odpocząć Tchouameniemu, z możliwością przejścia na system z trzema środkowymi obrońcami w razie potrzeby, co Alonso zapowiedział, że może się zdarzyć w trakcie meczów. Z Alabą Real zyskuje kolejnego zawodnika gwarantującego dobre wyprowadzenie piłki (Huijsen jest obecnie głównym specjalistą w tej dziedzinie) w tym ostatnim sezonie Austriaka, w którym Xabi Alonso chce pokazać światu, że wciąż drzemie w nim piłkarz najwyższej klasy.

