Robert Lewandowski to bezsprzecznie jeden z najlepszych piłkarzy w historii Polski, ale też postać, która niejednokrotnie wchodziła w ostry konflikt z selekcjonerami i trenerami klubowymi. Przez lata współpracował z wieloma szkoleniowcami – zarówno w Bayernie Monachium, jak i reprezentacji Polski – ale tylko nieliczni potrafili znaleźć z nim wspólny język.

W ostatnich dniach doszło do największego przełomu: Lewandowski ogłosił, że nie zagra już w reprezentacji Polski, dopóki trenerem pozostaje Michał Probierz. Powód? Odebranie mu opaski kapitana i – jak wynika z doniesień – pogłębiający się brak zaufania między obiema stronami. To precedens – nawet jeśli wcześniej pojawiały się konflikty, nigdy jeszcze „Lewy” nie zawiesił swojej gry z powodów personalnych.
Michał Probierz – miarka się przebrała
Choć jeszcze rok temu Robert Lewandowski w wywiadzie chwalił Probierza za szczerość i otwartą komunikację, dziś relacja ta całkowicie się załamała. Selekcjoner postanowił odebrać mu opaskę kapitańską i przekazać ją Piotrowi Zielińskiemu. Chwilę później Lewandowski ogłosił, że nie zamierza występować w kadrze, dopóki Probierz pozostaje na stanowisku. Jak stwierdził w oświadczeniu: „w obecnej sytuacji, z pełnym szacunkiem do drużyny i kibiców, nie widzę możliwości dalszego uczestnictwa w reprezentacji”.
To pierwszy raz w historii jego kariery, gdy decyzja personalna doprowadziła do radykalnego kroku wycofania się z gry dla kraju.
Czesław Michniewicz – styl, który nie dawał radości
Po mundialu w Katarze Lewandowski nie ukrywał rozczarowania stylem gry kadry Czesława Michniewicza. Mimo że Polska awansowała do fazy pucharowej, napastnik stwierdził, że brakowało mu radości z gry, a defensywna taktyka wpływała negatywnie na jego motywację. Wymownie komentował:
„Jak atakujemy, próbujemy, to jest inaczej. Jeśli gramy bardziej defensywnie, to takiej radości nie ma.”
Jerzy Brzęczek – złość podskórna
Choć nie było otwartej krytyki z ust samego Lewandowskiego, jak ujawniał Krzysztof Stanowski, Brzęczek w kuluarach narzekał na „Lewego”, mówiąc, że kapitan go irytuje i nie pomaga. Relacje między nimi były napięte, a po odejściu selekcjonera z drużyny miało się wyczuć ulgę po obu stronach.
Adam Nawałka – niepewność z Rosji
Po klęsce reprezentacji na MŚ 2018 w Rosji Lewandowski nie krył rozczarowania przygotowaniem drużyny, którą prowadził wówczas Adam Nawałka:
„W drużynie pojawiła się niepewność, a na mundialu niepewność to koniec.”
Choć słowa były stonowane, ich wymowa była jednoznaczna: brakowało przywództwa, przygotowania i spójności w działaniach sztabu Nawałki.
Fernando Santos – człowiek z innego świata
O współpracy z Santosem Lewandowski wypowiedział się jasno:
„To nie było jego podwórko. Trafił na teren, który był mu obcy. Brak komunikacji między trenerem a otoczeniem był dla niego trudny.”
To kolejny przykład, gdy „Lewy” nie potrafił wejść w rytm pracy selekcjonera, co rzutowało na wyniki i atmosferę w drużynie.
Franciszek Smuda – rządy pozorów
Po Euro 2012 Lewandowski ostro podsumował kadencję Franciszka Smudy, ujawniając, że zawodnicy… sami ustalali, jak mają grać. Wypowiedź ta wzbudziła ogromne emocje, a część kibiców zarzucała kapitanowi brak lojalności wobec trenera.
Bayern Monachium – Ancelotti, Kovac, Heynckes, Nagelsmann
Również na poziomie klubowym nie brakowało zgrzytów. W Bayernie Monachium Lewandowski publicznie krytykował:
- Carlo Ancelottiego, oskarżając go o zaniedbania treningowe, które miały doprowadzić do fali kontuzji.
- Niko Kovaca, sugerując, że zespół gra poniżej oczekiwań, a trener nie wyciąga wniosków.
- Juppa Heynckesa, którego demonstracyjnie zignorował przy zejściu z boiska.
- Juliana Nagelsmanna, którego jako pierwszy odważył się krytykować za brak konkretnego planu – jak później się okazało, miał rację, bo trener stracił posadę.
Fortuna: 300 + 25 PLN bez depozytu na start
Rejestracja z kodem BETONLINE daje 325 PLN na start – 3 x 50 PLN Freebet, 125 PLN w codziennych premiach, 25 PLN za pełną rejestrację i dodatkowe nagrody: 10 PLN za I depozyt, 10 PLN za dołączenie do Discorda i 5 PLN za udostępnienie kuponu.

Xavi – brak chemii w Barcelonie
Także w Barcelonie relacja Lewandowskiego z Xavim pozostawiała wiele do życzenia. Jak donosił Marcin Gazda, Polak nie był szczególnym entuzjastą stylu pracy hiszpańskiego szkoleniowca, a sytuacja zaogniła się pod koniec sezonu, gdy był zdejmowany z boiska w decydujących momentach walki o tytuł króla strzelców.


