Reprezentacja Polski pokonała Finlandię 3:1 w meczu eliminacji do Mistrzostw Świata 2026 na Stadionie Śląskim. Dzięki temu zwycięstwu biało-czerwoni zyskali punktową przewagę na drugim miejscu w grupie G i wciąż pozostają w walce o awans. Choć bezpośrednia kwalifikacja jest możliwa, coraz więcej wskazuje na to, że o mundial w USA, Kanadzie i Meksyku trzeba będzie powalczyć w barażach. A tu – wbrew entuzjazmowi kibiców – wcale łatwo być nie musi.

Polska wciąż w grze o awans
Po pięciu kolejkach sytuacja w grupie jest niezwykle wyrównana. Na czele tabeli znajduje się Holandia, która w czterech meczach uzbierała 11 punktów i pozostaje niepokonana. Tuż za nią plasuje się Polska – podopieczni selekcjonera mają 10 punktów, ale rozegrali już jedno spotkanie więcej od Oranje. Na trzeciej pozycji pozostaje Finlandia, która mimo porażki z biało-czerwonymi wciąż liczy się w walce, choć ma już trzy punkty straty do Polski. Stawkę zamykają Litwa i Malta – oba zespoły w pięciu kolejkach nie odniosły jeszcze zwycięstwa i ich szanse na awans praktycznie zniknęły.
Droga przez baraże
Jeśli Polacy zakończą rywalizację grupową na drugim miejscu, czeka ich trudna przeprawa w barażach. Aby awansować, trzeba będzie wygrać dwa mecze z różnymi rywalami. Drużyny zostaną podzielone na cztery koszyki – w dwóch pierwszych znajdą się najwyżej notowane ekipy, które w półfinałach zagrają u siebie. Gospodarz finału będzie już losowany.
Na dziś Polska plasuje się w koszyku 2, co oznacza, że w pierwszym meczu trafi na zespół z koszyka 3, a dopiero później – w ewentualnym finale – może czekać rywal z najwyższej półki. Mało prawdopodobne jest, by udało się naszym zawodnikom awansować do wyższego koszyka, gdyż tutaj znaczenie ma ranking FIFA.
Z kim Polska zagra w barażach MŚ 2026?
Najkorzystniejszym rozwiązaniem dla Polski byłoby wskoczenie do koszyka 1. Dałoby to możliwość gry w półfinale z zespołem z koszyka 4 – np. Mołdawią czy Macedonią Północną. Niestety, to scenariusz mało prawdopodobny. Aby stał się realny, biało-czerwoni musieliby wygrać wszystkie mecze eliminacji, w tym spotkanie z Holandią, a dodatkowo liczyć na korzystne wyniki w innych grupach.
Patrząc jednak realnie, Polska pozostanie w koszyku 2, a to oznacza, iż w półfinale baraży – na dzień dzisiejszy – trafiłaby na takich rywali jak chociażby Czechy, Węgry, Słowacja czy Bośnia i Hercegowina. To oznacza, że pierwszy krok w stronę mundialu wcale nie będzie łatwy, bo każda z tych reprezentacji ma swoje atuty.
W ewentualnym finale los prawdopodobnie skojarzy biało-czerwonych z zespołem z koszyka 1, chociaż wiadomo, że piłka nożna pisze niekiedy zaskakujące scenariusze. Jeżeli jednak nie dojdzie do jakichś niespodziewanych rozstrzygnięć, podopieczni Jana Urbana mogą zagrać z ekipami pokroju reprezentacji Włoch, Danii, Turcji oraz Ukrainy. Tutaj szanse na awans z pewnością wyraźnie by malały, chociaż warto pamiętać, iż mówimy o jednym bezpośrednim meczu i nie jest wykluczone, że na Stadionie Narodowym w Warszawie (gospodarza finału baraży wyłania losowanie).


