Ładowanie...

Z dzielnicy biedy na szczyty Ligue 1 - niesamowita historia Emanuela Emeghy

Jarosław ZającJarosław Zając
6 maja 2025 16:44
Z dzielnicy biedy na szczyty Ligue 1 - niesamowita historia Emanuela Emeghy

Letnie okno transferowe zbliża się wielkimi krokami, a kluby z całej Europy już ostrzą sobie zęby na najgorętsze nazwiska. Wśród nich znajduje się 22-letni Emanuel Emegha ze Strasbourga, który swoją znakomitą formą w obecnym sezonie wzbudził zainteresowanie Chelsea i Newcastle United. Holenderski napastnik to jedna z największych rewelacji francuskiej Ligue 1 - sprawdźmy, co czyni go tak wyjątkowym.

Najważniejsze informacje:

  • Emegha zdobył 14 goli i zaliczył 3 asysty w 27 meczach ligowych w sezonie 2024-25
  • Chelsea i Newcastle są wśród klubów zainteresowanych sprowadzeniem młodego Holendra
  • 22-latek przeszedł trudną drogę, aby stać się jednym z najskuteczniejszych napastników we Francji

Od trudnych początków do wielkiej kariery Emanuela Emeghy

Nie każda piłkarska historia zaczyna się kolorowo. Emanuel i jego brat bliźniak Joshua dorastali w dzielnicy Schilderswijk w Hadze, miejscu znanym z wysokiego poziomu przestępczości i biedy. Jednak piłka nożna okazała się dla Emanuala szansą na lepsze życie - w wieku 11 lat został zauważony przez akademię Sparty Rotterdam.

Wczesne lata nie były jednak usłane różami. Przyszła gwiazda zmagała się z problemami behawioralnymi, a przez swojego byłego trenera młodzieżowego Paula Simonisa został nawet nazwany "enfant terrible". To właśnie Simonis, obecnie trener Go Ahead Eagles, pomógł młodemu zawodnikowi rozwinąć się zarówno jako piłkarz, jak i jako człowiek. Sam Emegha przyznaje, że to właśnie ten trener postawił go na właściwej drodze do sukcesu.

"Trudne dzieciństwo często kształtuje najtwardszych piłkarzy" - to powiedzenie idealnie pasuje do historii Emeghy. Zadebiutował w pierwszej drużynie Sparty w wieku zaledwie 17 lat przeciwko Ajaxowi, a niedługo później zdobył swojego pierwszego profesjonalnego gola w meczu z Vitesse. Co wzruszające, zadedykował go swojemu byłemu koledze z drużyny, Ousmane Kone, który tragicznie zmarł podczas drużynowego wyjazdu.

Trudna droga na szczyt

Kariera piłkarska rzadko przypomina autostradę bez zakrętów, a historia Emeghy jest tego doskonałym przykładem. Po opuszczeniu Sparty Rotterdam w styczniu 2022 roku, gdzie strzelił zaledwie 3 gole w 39 występach, trafił do belgijskiego Royal Antwerp. Ten transfer okazał się jednak kompletną klapą - młody napastnik zaliczył tylko jeden występ z ławki i zaledwie po pół roku klub zdecydował, że może odejść.

I tutaj wkracza austriacki Sturm Graz, który dał Emedze drugą szansę. Tym razem Holender złapał wiatr w żagle - 10 goli i 5 asyst w 36 meczach to był wynik, który przekonał Strasbourg do wyłożenia aż 13 milionów euro (11 milionów funtów) latem 2023 roku.

"Czasem musisz upaść, żeby nauczyć się, jak się podnosić" - ta piłkarska mądrość idealnie opisuje drogę Emeghy do francuskiej ligi. W swoim debiutanckim sezonie w Strasbourgu zdobył 8 goli ligowych, ale to obecny sezon 2024-25 jest prawdziwym przełomem w jego karierze.

Eksplozja formy i wielka przyszłość

Liczby nie kłamią - tylko Ousmane Dembele, Mason Greenwood, Jonathan David i Arnaud Kalimuendo strzelili więcej goli w Ligue 1 w tym sezonie. Od początku roku Emegha jest wręcz nie do zatrzymania, zdobywając 11 bramek w zaledwie 17 występach! Ta fenomenalna forma pomogła Strasburgowi w imponującej serii 12 meczów bez porażki, która rozpoczęła się na początku lutego.

Pod wodzą byłego menedżera Hull City, Liama Roseniora, Strasbourg - jeden z najmłodszych zespołów w Europie - znalazł się na skraju kwalifikacji europejskich. Obecnie zajmują szóste miejsce w tabeli, ale tylko różnica bramek dzieli ich od miejsca dającego awans do Ligi Mistrzów, a do końca sezonu pozostały tylko dwie kolejki.

Co czyni Emeghę tak wyjątkowym? Porównuje się go do Victora Osimhena i nie jest trudno zrozumieć dlaczego. Obaj są silniejsi niż sugerowałaby to ich szczupła budowa ciała, posiadają ogromną etykę pracy i doskonale pozycjonują się na boisku, co zapewnia im mnóstwo sytuacji bramkowych. Emegha jest również niesamolubny i zawsze szuka kolegów z drużyny, jeśli uważa, że są w lepszej pozycji do zdobycia bramki.

Holender kipi pewnością siebie, co najlepiej pokazał po styczniowym remisie z Marsylią, kiedy publicznie skrytykował defensora OM Leonardo Balerdiego: "Balerdi nie mógł za mną nadążyć, więc próbował mnie rozproszyć gadaniem i łapaniem. To małostkowe zachowanie. To nie jest piłka nożna. Graj normalnie" - powiedział Emegha dla DAZN France po meczu.

Choć transfer do Premier League wydaje się kwestią czasu, sam zawodnik koncentruje się przede wszystkim na karierze reprezentacyjnej. Emegha wyraził rozczarowanie faktem, że nie znalazł się jeszcze w żadnej kadrze seniorskiej reprezentacji Holandii Ronalda Koemana. W tym roku będzie reprezentować Jong Oranje na Mistrzostwach Europy U-21.

Bez wątpienia transfer do Premier League, gdzie interesują się nim Newcastle i należąca do tego samego właściciela co Strasbourg Chelsea, pomógłby mu w zdobyciu powołania do pierwszej reprezentacji. Każdy klub, który pozyska 22-latka, zyska napastnika, który ma wszystko, by w ciągu najbliższych kilku lat stać się jednym z najlepszych w Europie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarzZaloguj się
Ładowanie komentarzy...