Real Madryt stoi przed luksusowym problemem na prawej stronie obrony. Kto powinien być podstawowym zawodnikiem – doświadczony i utytułowany Dani Carvajal, który wraca po poważnej kontuzji, czy letni nabytek Trent Alexander-Arnold? Ta rywalizacja zapowiada się jako jedna z najciekawszych w europejskim futbolu w nadchodzącym sezonie.

W skrócie:
- Trent Alexander-Arnold rozpocznie sezon jako podstawowy prawy obrońca Realu Madryt
- Dani Carvajal wraca do gry po 300 dniach przerwy spowodowanej poważną kontuzją kolana
- Obaj zawodnicy reprezentują różne style gry – Carvajal jest lepszy w defensywie, Trent w rozegraniu i wsparciu ofensywy
Dwa Galaktyczne gwiazdy, jedna pozycja
Dziś mija dokładnie 300 dni od momentu, gdy Dani Carvajal doznał koszmarnej kontuzji w meczu z Villarrealem. Było to 5 października 2024 roku, 94. minuta spotkania, a Real prowadził już 2:0. Niewinna sytuacja, zderzenie z Yéremym Pino, a potem ten dźwięk… Ten ból… Te krzyki. Na Santiago Bernabéu, słynnym „domu wariatów”, jak pieszczotliwie nazywają go kibice, zapadła grobowa cisza.
Diagnoza brzmiała jak wyrok: zerwane więzadło krzyżowe prawej nogi, więzadło poboczne zewnętrzne i ścięgno podkolanowe. Totalne zniszczenie. Prognozowano 8-10 miesięcy przerwy. A teraz, po niespełna roku, Carvajal wraca do gry. I to w momencie, gdy klub sprowadził na jego pozycję jednego z najlepszych prawych obrońców świata – Trenta Alexandra-Arnolda.
„Obawiam się tej rywalizacji? Będzie konkurencja, ale nigdy nie będziemy mówić o strachu; będziemy kolegami. Rywalizacja wzmacnia obu zawodników, nie martwi mnie to. To coś, co pomoże nam wydobyć z siebie to, co najlepsze, co przysłuży się drużynie” – powiedział Carvajal, nowy kapitan zespołu.
Piano piano – powolny powrót do formy
Sztab szkoleniowy Realu Madryt nie ma wątpliwości, że Alexander-Arnold rozpocznie sezon jako pierwszy wybór. Carvajal potrzebuje jeszcze kilku miesięcy, by wrócić do pełnej dyspozycji. Obecnie jego forma oceniana jest na około 70% możliwości, więc rywalizacja wydaje się być przechylona na korzyść Anglika. Ale co się stanie, gdy Hiszpan wróci do swojej najlepszej wersji?
Bo Carvajal przed kontuzją grał na poziomie, który zapewnił mu czwarte miejsce w plebiscycie Złotej Piłki (550 punktów, więcej niż Haaland i Mbappé). To był sezon jego pamiętnego strzału głową na Wembley, 3351 minut na boisku, sześciu goli i pięciu asyst. Uczestniczył w zdobyciu bramki średnio co 305 minut.
Problem w tym, że konkurencja, która się pojawiła, jest najwyższej klasy. Dla porównania, w tym samym sezonie Trent brał udział w akcji bramkowej średnio co 187 minut.
Różne profile, różne atuty
Są to zawodnicy o odmiennych profilach. Carvajal jest zdecydowanie lepszym obrońcą, bardziej solidnym, lepiej ustawiającym się, ma również lepszy drybling w ataku. Ale sztab szkoleniowy bardzo ceni umiejętności Trenta w kreowaniu gry ze środka pola. W systemie Xabiego Alonso prawy obrońca musi mieć cechy pomocnika, a to zadanie lepiej pasuje do Anglika niż do Hiszpana.
„Dwóch to tłum, gdy może grać tylko jeden prawy obrońca” – tak można podsumować tę sytuację. Na początku wszystko wydaje się być jasne – Trent będzie pierwszym wyborem. Ale prawdziwy test przyjdzie w marcu i kwietniu przyszłego roku, podczas najważniejszych meczów sezonu. To wtedy dowiemy się, kto naprawdę jest numerem jeden na prawej obronie Królewskich.

