To już przesądzone – Xabi Alonso nie obejmie Realu Madryt dopiero od przygotowań do sezonu 2025/26. Będzie trenerem drużyny już podczas letnich Klubowych Mistrzostw Świata, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych. Decyzja zapadła na najwyższym szczeblu i ma strategiczne znaczenie – zarówno sportowe, jak i finansowe.
Pierwszy Mundial, ogromne pieniądze i... zero eksperymentów
Real Madryt traktuje nadchodzący mundial klubowy wyjątkowo poważnie. To pierwsza edycja nowego, rozbudowanego formatu turnieju FIFA, a jego zwycięzca może liczyć nie tylko na prestiż, ale i na ogromną nagrodę – nawet 150 milionów euro. Nic dziwnego, że Florentino Perez i jego zarząd nie chcą ryzykować z trenerem tymczasowym w stylu Solariego.
Decyzję o tym, że Xabi Alonso przejmie stery już latem, podjęto w zeszłym tygodniu. Klub nie zostawił szkoleniowcowi zbyt dużego pola do negocjacji – projekt ma wystartować już teraz, a nie po wakacjach.
Alonso wskakuje na gorące krzesło. Z marszu i z problemami
Były piłkarz Realu nie będzie miał łatwego startu. Obejmie drużynę praktycznie bez okresu przygotowawczego. Większość zawodników wyjedzie na zgrupowania reprezentacji, a sam turniej ruszy błyskawicznie po ich powrocie. Xabi musi więc błyskawicznie zaadaptować się do realiów nowego klubu i wprowadzić swoje pomysły na grę… już w trakcie rozgrywek.
Na dzień dobry czekają go: zespół wyczerpany fizycznie po trudnym sezonie, kilku kontuzjowanych liderów, rozczarowanie brakiem tytułów w sezonie 2024/25, niepewna przyszłość wielu zawodników i bardzo ograniczony czas na pracę.
Czy Xabi zmieni system już w czerwcu?
Alonso słynie z zamiłowania do gry z trójką stoperów i wahadłami. W Bayerze Leverkusen przyniosło to spektakularne efekty. W Realu może być jednak inaczej – nie tylko z powodu zupełnie innej kadry, ale i ze względu na oczekiwania kibiców przywiązanych do klasycznego stylu Królewskich. Nie wiadomo jeszcze, czy nowy trener zdecyduje się na gruntowne zmiany już podczas Klubowych Mistrzostw, czy poczeka do startu sezonu ligowego.
Ancelotti już pakuje walizki. Czeka na niego Brazylia
Odejście Carlo Ancelottiego z Realu Madryt również stanie się faktem na przełomie czerwca i lipca. Włoski szkoleniowiec przejmie reprezentację Brazylii i stanie przed nie mniejszym wyzwaniem niż jego następca w Madrycie. Canarinhos od lat czekają na triumf w mistrzostwach świata i w 2026 roku będą celować w szósty tytuł.
