Dla większości fanów Grimsby Town środowy mecz z Manchesterem United na Blundell Park będzie wydarzeniem bez precedensu. Po raz ostatni „Czerwone Diabły” gościły w tym miejscu w 1948 roku. Jednak jest ktoś, kto tamten okres pamięta doskonale – dr Jon Hall, 96-letni kibic, który pozostaje wiernym posiadaczem karnetu i wciąż regularnie wspiera swoją drużynę z trybun.

Wspomnienia z lat 40.
Hall po raz pierwszy pojawił się na meczu Grimsby w sezonie 1946/47.
– „Najlepiej pamiętam, jak kibice stukali butami w drewnianą konstrukcję starej trybuny Barratt. Brzmiało to jak grzmot” – wspomina były nauczyciel i psycholog.
Na mecze chodził z ojcem Jackiem, który po wojnie pracował jako pielęgniarz w Grimsby.
– „Chodziliśmy pieszo z domu przy Hope Street. To była niemal pielgrzymka. Wszyscy – ojcowie z synami – szli pieszo albo jechali rowerami. Przed domami wokół stadionu roiło się od jednośladów”.
W pamięci szczególnie utkwiła mu wyprawa do Londynu.
– „W 1948 roku graliśmy z Arsenalem. Przegraliśmy 0:8, a stadion Kanonierów wyglądał jak pałac w porównaniu do Blundell Park” – przyznaje z uśmiechem.
Ulubiony piłkarz i złote chwile
Jego ulubionym graczem w historii klubu był Jeff Whitefoot, który w 1957 roku przeniósł się do Grimsby właśnie z Manchesteru United. Z kolei nowsze wspomnienia to finały na Wembley, zwłaszcza pamiętny rok 1998, kiedy zespół Alana Buckleya triumfował dwukrotnie w stolicy.
Przez lata Jon oglądał mecze z trybuny Pontoon, a obecnie wybiera miejsce w górnej części Ramsdens Stand. W środę znów będzie obecny, by wspierać swoich ulubieńców.
– „Myślę, że mamy niewielką szansę na wygraną. Gramy dobrze, trener wykonał świetną pracę i wierzę, że możemy postawić się Manchesterowi” – ocenia.
Ostatnio Hall przeżył szczególny moment – odwiedził go napastnik Grimsby, Jaze Kabia, by podziękować za lata wsparcia.
– „Wspaniale spotkać kogoś, kto od tak dawna jest z klubem. Ludzie tacy jak on to dusza tego zespołu” – mówił zawodnik.
Gdy w środę Grimsby Town wyjdzie na murawę przeciwko Manchesterowi United, 96-letni Hall będzie wśród kibiców, którzy znów napiszą nowy rozdział historii klubu. Fani mają nadzieję, że to spotkanie dostarczy mu kolejnych pięknych wspomnień – takich, które połączą jego młodzieńcze lata z teraźniejszością.


