Endrick nie potrzebował wiele czasu, żeby pokazać się z dobrej strony w nowych barwach. Brazylijczyk w swoim debiucie dla Olympique Lyon wpisał się na listę strzelców w meczu Pucharu Francji przeciwko Lille. Dla młodego napastnika, który zdecydował się na wypożyczenie z Realu Madryt, to idealny początek przygody w Ligue 1. Czy transfer do Francji okaże się strzałem w dziesiątkę?

W skrócie:
- Endrick strzelił pierwszego gola dla Lyonu już w 42. minucie debiutanckiego meczu przeciwko Lille w Pucharze Francji
- Bramkę zdobył po asyscie Corentina Tolisso, wykańczając akcję strzałem lewą nogą z lewej strony pola karnego
- Lyon wygrał spotkanie 2:1, a Brazylijczyk potwierdził, że decyzja o wypożyczeniu z Realu Madryt była słuszna
Błyskawiczny start w nowym klubie
Gdy młody piłkarz zmienia klub, zwykle potrzebuje czasu na adaptację. Nowe otoczenie, inny styl gry, nieznani partnerzy. Endrick najwyraźniej nie słyszał o takich problemach. Brazylijczyk potrzebował zaledwie 42 minut, żeby otworzyć swoje konto strzeleckie w barwach Olympique Lyon. Mecz 1/16 finału Pucharu Francji na wyjeździe z Lille okazał się idealną okazją do zaprezentowania się nowym kibicom.
Dla 18-letniego napastnika to nie tylko statystyczna bramka. To przede wszystkim sygnał, że decyzja o wypożyczeniu z Królewskich miała sens. W Madrycie młody Brazylijczyk nie mógł liczyć na regularną grę, a w Lyonie dostał szansę od pierwszej minuty. I wykorzystał ją w najlepszy możliwy sposób.
Jak wyglądała bramka debiutanta
Gol Endricka był efektem dobrze rozegrane akcji, która rozpoczęła się w środku pola. Piłka trafiła na lewą stronę boiska, skąd posłano precyzyjne dośrodkowanie w pole karne. W szesnastce Lille czujnie zachował się Corentin Tolisso, który przyjął futbolówkę i sprytnie podał ją w kierunku młodego Brazylijczyka.
Endrick nie zmarnował okazji. Atakując dalszy słupek z determinacją, uderzył lewą nogą z lewej strony pola karnego. Piłka wylądowała w dolnym lewym rogu bramki, a młody napastnik mógł cieszyć się z pierwszego trafienia w nowych barwach. To był strzał pewnego siebie zawodnika, który doskonale wie, co robić w polu karnym rywala.
Transfer, który już się opłaca
Decyzja o opuszczeniu Realu Madryt mogła wydawać się ryzykowna. W końcu mówimy o jednym z największych klubów świata, o prestiżu i możliwościach rozwoju. Dla Endricka priorytetem była jednak regularna gra na najwyższym poziomie. W Madrycie musiałby walczyć o miejsce w składzie z takimi gwiazdami jak Kylian Mbappe czy Vinicius Junior.
Lyon dał mu to, czego potrzebował najbardziej, minuty na boisku i zaufanie trenera. Już w pierwszym meczu pokazał, że ma fizyczność, instynkt strzelecki i odwagę potrzebną do gry w europejskiej piłce. Jego pewność siebie rośnie z każdym meczem, a klub z Ligue 1 zyskał zawodnika, który może realnie wzmocnić ofensywę.
Francuskie media już teraz piszą o udanym debiucie młodego Brazylijczyka. Portal Ouest-France podkreślił, że Endrick wykorzystał swoją szansę w podstawowym składzie, a Onze Mondial zauważył, że napastnik był kluczowy dla zwycięstwa Lyonu 2:1. Dla klubu z Ligue 1 to cenny punkt w walce o awans w Pucharze Francji, a dla samego zawodnika, dowód na to, że potrafi błyszczeć poza Madrytem.
