Wybrzeże Gdańsk potwierdziło swoją hegemonię w Krajowej Lidze Żużlowej, pokonując na wyjeździe Trans MF Landshut Devils 47:43 w ostatnim meczu rundy zasadniczej. Zwycięstwo nie przyszło gdańszczanom łatwo, bo o końcowym triumfie zadecydował dopiero ostatni wyścig dnia. Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Niels Kristian Iversen, który przywiózł imponujące 13 „oczek” (3,3,3,3,1).

W skrócie:
- Wybrzeże Gdańsk pokonało Trans MF Landshut Devils 47:43 i zdobyło dodatkowy punkt bonusowy
- Niels Kristian Iversen był najskuteczniejszym zawodnikiem gości (13 punktów)
- Lider tabeli KLŻ zakończył rundę zasadniczą z dorobkiem 28 punktów i bilansem +134
Piekielnie trudna przeprawa w niemieckim kotle
Gdańszczanie, mimo zapewnionego już pierwszego miejsca w tabeli, nie odpuścili meczu w Niemczech i walczyli o każdy punkt. Spotkanie było niezwykle wyrównane – po ośmiu wyścigach na tablicy widniał remis 24:24. Gospodarze, mający w składzie świetnie dysponowanego Kim Nilssona (12+1), do samego końca wierzyli w zwycięstwo.
Mecz toczył się w trudnych warunkach – Landshut przywitało drużyny upalną pogodą, a nawierzchnia toru zmieniała się po każdym równaniu. Jak przyznał po zawodach Kacper Grzelak, który zdobył 6+1 punktów:
„Tor zmieniał się po równaniach – w moim ostatnim starcie był diametralnie inny niż we wcześniejszym wyścigu. Trzeba było być bardzo czujnym i obserwować co się dzieje.”
Bohaterem ostatniego wyścigu został Krystian Pieszczek, który wygrywając bieg numer 15 przypieczętował zwycięstwo Wybrzeża. Duńczyk Iversen jechał za nim, ale na trzecim okrążeniu został wyprzedzony przez Charlesa Wrighta. Mimo to, Wybrzeże wygrało 47:43 i zgarnęło przy okazji punkt bonusowy.
Birkemose walczył mimo problemów zdrowotnych
Ciekawą postacią zawodów był Marcus Birkemose, który w barwach Wybrzeża zastępował Benjamina Basso. Duńczyk, mimo że zdobył przyzwoite 5+2 punktów, po meczu nie krył swojego rozczarowania.
„To mój pierwszy mecz po przerwie spowodowanej złamaniem łopatki. Jeśli chodzi o ten uraz, doszedłem do siebie, ale generalnie nie czułem się dziś najlepiej. Pojechałem trochę jak babcia,” – przyznał szczerze Birkemose. „Wymiotowałem przed swoim pierwszym wyścigiem, zresztą po trzecim też. W ostatnim wyścigu zabrakło mi już sił, więc odpuściłem.”
Duńczyk nie zamierza jednak szukać wymówek: „Profesjonalnemu żużlowcowi nie przystoi wymiotować pomiędzy wyścigami. Udam się do lekarza na dodatkowe badania, bo to nie pierwszy raz.”
Wybrzeże Gdańsk, z dorobkiem 28 punktów i imponującym bilansem +134, pewnie zmierza do fazy play-off. Kolejny mecz gdańszczanie rozegrają 24 sierpnia w Daugavpils. Jak podkreślił Miłosz Wysocki (5+1): „Czekamy na play-offy i nie zwalniamy tempa.”

