Fenerbahce zremisowało bezbramkowo z Benfiką w pierwszym meczu ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Spotkanie nie porwało kibiców, choć nie brakowało emocji poza boiskiem. Kibice gospodarzy przed pierwszym gwizdkiem zaprezentowali transparent odnoszący się do konfliktu izraelsko-palestyńskiego, który z pewnością wywoła międzynarodową dyskusję.

W skrócie:
- Kibice Fenerbahce wywiesili transparent „Stop ludobójstwu w Gazie! Wolna Palestyna!” przed meczem z Benfiką
- Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, mimo że Benfica grała w osłabieniu po czerwonej kartce dla Florentino
- Sebastian Szymański rozegrał pełne 90 minut, a faul na nim doprowadził do wykluczenia zawodnika gości
Polityczny przekaz na trybunach w Stambule
Zanim piłkarze Fenerbahce i Benfiki wybiegli na murawę, kibice gospodarzy postanowili wykorzystać międzynarodową uwagę skupioną na meczu Ligi Mistrzów. Na trybunach pojawił się ogromny transparent z hasłem „Stop ludobójstwu w Gazie! Wolna Palestyna!” umieszczony na tle palestyńskiej flagi. To jednoznaczny komunikat w kontekście trwającego konfliktu izraelsko-palestyńskiego, który z pewnością odbije się szerokim echem w mediach na całym świecie, a szczególnie w Izraelu.
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy przypadek, gdy kibice wykorzystują mecze Ligi Mistrzów do wyrażenia politycznych poglądów. Niedawno podobne transparenty pojawiły się podczas meczu Rakowa Częstochowa z Maccabi Hajfa w kwalifikacjach do Ligi Konferencji. Tym razem jednak zasięg wydarzenia jest znacznie większy ze względu na rangę klubów i etap rozgrywek.
Nudny mecz z polskim akcentem – Szymański w centrum uwagi
Sam mecz długo nie dostarczał kibicom większych emocji. Sebastian Szymański, polski pomocnik Fenerbahce, wybiegł w podstawowym składzie i rozegrał pełne 90 minut. Przełomowy moment nastąpił w 69. minucie, gdy Florentino, pomocnik Benfiki, otrzymał żółtą kartkę za faul właśnie na Szymańskim. Dwie minuty później ten sam zawodnik sfaulował Taliscę, za co ujrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.
Mimo gry w przewadze przez ponad 20 minut, gospodarze nie potrafili sforsować obrony portugalskiego zespołu. Najbliżej gola były Fenerbahce w 81. minucie, gdy po strzale Talisci piłka odbiła się od poprzeczki, a dobijający ją En-Nesyri znajdował się na pozycji spalonej. Polski pomocnik miał także sytuację w polu karnym Benfiki, gdzie po indywidualnej akcji upadł po kontakcie z obrońcą, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia.
Rewanżowe spotkanie odbędzie się 27 sierpnia w Lizbonie. Zwycięzca dwumeczu zagra w fazie ligowej Ligi Mistrzów, natomiast przegrany trafi do fazy ligowej Ligi Europy. Bezbramkowy remis w Stambule daje nieznaczną przewagę portugalskiemu zespołowi przed rewanżem na własnym stadionie.
