Po występie w wygranym 0:2 meczu z Lecce, włoskie media wydały ostateczny werdykt w sprawie Ziółkowskiego, ogłaszając jego pełną rehabilitację i uznając go za kluczowego lidera rzymskiej defensywy w obliczu kadrowej katastrofy.

Brutalna weryfikacja czy wielki powrót? Włochy huczą o polskim stoperze
Włoska prasa, z „Il Romanista” na czele, uznała, że występ Polaka przeciwko Lecce był natychmiastowym zadośćuczynieniem za wcześniejsze niepowodzenie w starciu z Atalantą. Dziennikarze przyznali Polakowi wysoką notę 7, podkreślając, że tzw. „giro a vuoto” z Bergamo zostało całkowicie wymazane przez grę opartą na zasadzie „bada al sodo” – prostą, ale niezwykle skuteczną.
Media zgodnie zauważają, że Ziółkowski sprostał ciężarowi wieczoru, w którym nie miał prawa popełnić błędu. „TuttoASRoma” wskazuje na ewidentną poprawę i zaznacza, że zawodnik powoli staje się punktem odniesienia dla całej formacji. Choć „Il Messaggero” przypomina, że przy najwyższym poziomie trudności Polakowi zdarzało się wcześniej wpadać w tarapaty, to solidność zaprezentowana w Lecce przywróciła zaufanie sztabu szkoleniowego i opinii publicznej.
Absencja trzech kluczowych obrońców zmusiła rzymian do wystawienia eksperymentalnego bloku, w którym to właśnie Ziółkowski przejął rolę lidera. „Gazzetta dello Sport” doceniła całą trójkę defensorów notą 6,5, zwracając uwagę na wyjątkową czujność Polaka w przerywaniu akcji rywali.
„RomaNews” opisuje jego postawę jako „spavaldo”, co sugeruje boiskową bezczelność i brak lęku przed odpowiedzialnością, mimo młodego wieku. Szczególną uwagę poświęcono taktycznemu zwycięstwu nad trenerem gospodarzy – „Voce Giallorossa” opisuje mecz jako wygrany pojedynek z Di Francesco, w którym Ziółkowski, wspierany przez Cristante, wykazał się dojrzałością i doskonałą organizacją.
Według „Rivista La Roma”, po tej nocy Polak przestał być jedynie uzupełnieniem składu, stając się pełnoprawnym ogniwem rotacji obok takich graczy jak Mancini czy Ndicka.
Jan Ziółkowski w barwach Romy będzie mógł teraz pokazać się w meczu z Sassuolo, który zaplanowano na 10 stycznia. Trzy dni później odbędzie się mecz Rzymian z Torino w ramach 1/8 finału Pucharu Włoch. Wiele wskazuje na to, iż zobaczymy Polaka na boisku przynajmniej w jednym z tych pojedynków, a nie można wykluczyć, że nawet w obu.

