Reprezentacja Norwegii dosłownie zmiażdżyła Mołdawię w eliminacjach do mistrzostw świata, wygrywając aż 11:1. Bohaterem spotkania został Erling Haaland, który pięciokrotnie wpisał się na listę strzelców. Ten sensacyjny wynik ma jednak bardzo negatywne konsekwencje dla reprezentacji Polski, która w potencjalnych barażach może teraz trafić na znacznie trudniejszego rywala.

W skrócie:
- Norwegia rozgromiła Mołdawię 11:1 w eliminacjach do mistrzostw świata
- Erling Haaland zdobył aż pięć bramek, w tym hat-tricka jeszcze w pierwszej połowie
- Wysoki wynik Norwegów może spowodować, że Polska trafi w barażach na mocnych rywali, w tym potencjalnie reprezentację Włoch
Historyczny pogrom w Oslo
Takiego wyniku nikt się nie spodziewał, nawet najbardziej optymistyczni norwescy kibice. Reprezentacja Norwegii pod wodzą Stale Solbrakkena całkowicie zdominowała Mołdawię, aplikując jej aż jedenaście goli. Mecz od początku układał się po myśli gospodarzy, którzy już w pierwszej połowie pokazali miażdżącą przewagę nad rywalami.
Norwegowie nie zwalniali tempa nawet przy prowadzeniu kilkoma bramkami, konsekwentnie podwyższając wynik. Dla reprezentacji Mołdawii był to prawdziwy koszmar, a jedynym pocieszeniem może być honorowa bramka, która jednak przy takim rozgromieniu ma jedynie symboliczne znaczenie. Wynik 11:1 to jeden z najwyższych w historii europejskich eliminacji do mistrzostw świata.
Pięć goli Haalanda, popis norweskiej gwiazdy
Prawdziwym bohaterem spotkania został Erling Haaland. 25-letni napastnik zafundował Mołdawianom prawdziwy popis skuteczności. Już w pierwszej połowie skompletował klasycznego hat-tricka, ale na tym nie poprzestał. W drugiej części dołożył jeszcze dwa trafienia, kończąc mecz z imponującym dorobkiem pięciu goli.
Haaland potwierdził, że jest obecnie jednym z najlepszych napastników świata. Jego szybkość, siła fizyczna i wyjątkowy instynkt strzelecki sprawiły, że obrońcy Mołdawii nie mieli żadnych argumentów. Warto podkreślić, że Norweg mógł strzelić jeszcze więcej bramek, ale kilka jego strzałów zostało zatrzymanych przez bramkarza rywali.
Czarne chmury nad reprezentacją Polski
Pogrom w Oslo to fatalna wiadomość dla reprezentacji Polski. Wszystko przez skomplikowany system rozstawienia w potencjalnych barażach o awans na mistrzostwa świata. Wysoka wygrana Norwegii może wpłynąć na układ koszyków, a to z kolei zwiększa prawdopodobieństwo, że Polacy trafią na znacznie trudniejszego rywala.
Szczególnie niepokojąca jest perspektywa potencjalnego meczu z reprezentacją Włoch. Aktualni mistrzowie Europy byliby niezwykle wymagającym przeciwnikiem w walce o awans na mundial. Polscy kibice muszą teraz liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w pozostałych grupach eliminacyjnych, bo sytuacja po meczu Norwegia-Mołdawia znacząco skomplikowała polską drogę do mistrzostw świata.

