Major League Soccer stoi u progu największej rewolucji w swojej historii. Właściciele klubów mają zagłosować za przejściem na kalendarz jesień-wiosna oraz wprowadzeniem jednej tabeli ligowej zamiast obecnego podziału na konferencje. Zmiana, która może wejść w życie już w 2027 roku, całkowicie zmieni oblicze amerykańskiej piłki nożnej i przybliży ją do europejskich standardów.

W skrócie:
- MLS rozważa przejście z kalendarza luty-grudzień na system jesień-wiosna, zbliżony do europejskiego, z sezonem trwającym od lipca/sierpnia do kwietnia
- Liga planuje wprowadzić jednolitą tabelę z pięcioma geograficznymi dywizjami zamiast obecnego systemu dwóch konferencji
- Zmiana wymaga znaczących inwestycji w infrastrukturę, zwłaszcza dla drużyn z północy USA, które będą musiały rozbudować zaplecze treningowe na zimowe miesiące
Wielka rewolucja w amerykańskiej piłce – koniec z wyjątkowością MLS
Major League Soccer przez lata funkcjonowała według własnych, unikalnych zasad, które odróżniały ją od reszty piłkarskiego świata. Teraz wszystko ma się zmienić. Według informacji The Athletic, właściciele trzydziestu klubów MLS mają w najbliższym czasie przegłosować fundamentalną zmianę kalendarza rozgrywek. Zamiast tradycyjnego dla amerykańskiego sportu sezonu luty-grudzień, liga miałaby przejść na europejski model jesień-wiosna.
Propozycja zakłada, że sezon regularny rozpoczynałby się w połowie lub pod koniec lipca albo w sierpniu i trwałby do kwietnia. Playoffs, które pozostaną elementem systemu rozgrywek, odbywałyby się w maju. Co istotne, w nowym kalendarzu zaplanowano dwie przerwy – zimową w grudniu i styczniu oraz letnią w czerwcu i lipcu. To odpowiedź na wyzwania związane z warunkami pogodowymi oraz koniecznością dostosowania się do międzynarodowego kalendarza meczów reprezentacyjnych.
Pat Noonan, trener FC Cincinnati, już w styczniu tego roku sygnalizował, jak istotna może być ta zmiana:
„Myślę, że cena, którą płacimy przy innym oknie transferowym – jest o wiele bardziej wymagająca zimą, gdzie nie pokrywa się to z europejskim kalendarzem. Jeśli te terminy się wyrównają, łatwiej będzie w procesie rekrutacji i w sposobie, w jaki można pozyskiwać najlepszych graczy bez nadmiernego wydawania na opłaty transferowe.”
Jedna tabela zamiast konferencji – MLS idzie w ślady europejskich lig
Oprócz zmiany kalendarza, właściciele klubów mają również zaaprobować rewolucyjną zmianę w formacie rozgrywek. Obecny system dwóch konferencji – Wschodniej i Zachodniej – miałby zostać zastąpiony jedną ligową tabelą z pięcioma geograficznie rozmieszczonymi dywizjami.
W nowym systemie drużyny rozegrałyby 34 mecze w sezonie regularnym. Z rywalami ze swojej dywizji grałyby dwumecze (u siebie i na wyjeździe), natomiast z pozostałymi zespołami z ligi tylko jeden raz – albo jako gospodarz, albo gość. Dywizje funkcjonowałyby jako drugorzędne rozgrywki, a zwycięzcy każdej z nich mieliby zagwarantowane miejsce w playoffs.
To zasadnicza zmiana filozofii organizacji rozgrywek. MLS od zawsze wzorowała się na amerykańskich ligach sportowych jak NBA czy NFL, gdzie podział na konferencje jest standardem. Teraz liga wyraźnie sygnalizuje chęć zbliżenia się do europejskiego modelu z jedną tabelą, znanego z Premier League, La Liga czy Bundesligi.
Logistyczne wyzwanie i koszt transformacji
Wprowadzenie tak radykalnych zmian to nie tylko decyzja administracyjna – to ogromne przedsięwzięcie logistyczne i finansowe. Liga obejmuje 30 klubów rozsianych po całym kontynencie, w różnych strefach czasowych i klimatycznych. Drużyny z północy kraju, takie jak Chicago Fire, New England Revolution czy Minnesota United, będą musiały znacząco zainwestować w infrastrukturę.
Sports Business Journal donosi, że niektóre kluby z regionów o zimnym klimacie naciskają na dodatkowy czas na modernizację obiektów. Wiele z nich będzie musiało wybudować lub rozszerzyć kryte obiekty treningowe, aby móc funkcjonować w zimowych miesiącach. To inwestycje rzędu milionów dolarów.
Z drugiej strony, rozwój ligi w cieplejszych regionach – na południu i zachodzie USA – łagodzi część tych obaw. Kluby takie jak Inter Miami, LA Galaxy czy Austin FC nie będą miały problemów z zimowymi warunkami treningowymi.
Liga musi również skoordynować zmiany ze sponsorami, nadawcami telewizyjnymi i posiadaczami karnetów. Nie jest jeszcze jasne, czy zatwierdzenie nowego formatu może nastąpić w ramach obecnych umów, czy będzie musiało zostać uwzględnione w następnej rundzie negocjacji. MLSPA, związek zawodników, odmówił komentarza na temat propozycji.
Według doniesień, wciąż nie jest przesądzone, czy nowy kalendarz europejski zadebiutuje w sezonie 2027-28, czy 2028-29. Wiele klubów naciska na najszybsze możliwe wdrożenie, ale realność wymaga czasu na przygotowania.
Sports Business Journal informuje również, że MLS planuje zorganizować „sezon sprintowy” składający się z 14 meczów w roku przejściowym. Ten skrócony sezon odbywałby się mniej więcej od lutego do maja, stanowiąc pomost między ostatnim pełnym sezonem w obecnym formacie a pierwszym w nowym układzie.

