Sobotnie spotkanie Premier League między Liverpoolem a Brighton zakończyło się zwycięstwem The Reds 2:0, ale to nie wynik przykuł największą uwagę kibiców. W końcówce pierwszej połowy Diego Gomez z Brighton zaatakował Floriana Wirtza na wysokości klatki piersiowej, co wywołało burzę w mediach społecznościowych. Wielu fanów domagało się czerwonej kartki, ale Paragwajczyk otrzymał jedynie żółte ostrzeżenie.

W skrócie:
- Diego Gomez uniknął czerwonej kartki za niebezpieczny faul na Wirtzu, otrzymując jedynie żółtą kartkę
- Premier League oficjalnie wyjaśniła decyzję, twierdząc, że wejście nie było z nadmierną siłą
- Eksperci telewizyjni, w tym Tim Sherwood i Chris Sutton, ostro skrytykowali decyzję sędziego
Kontrowersyjna decyzja arbitra rozgrzała Anfield do czerwoności
Mecz na Anfield przyniósł Liverpoolowi upragnione trzy punkty po remisie z Leeds, ale emocje sięgnęły zenitu pod koniec pierwszej połowy. Diego Gomez wszedł w pojedynek z Florianem Wirtzem na tyle wysoko, że jego stopa trafiła w klatkę piersiową niemieckiego pomocnika. Sytuacja wyglądała dramatycznie, a kibice The Reds natychmiast zaczęli domagać się surowej kary dla zawodnika Brighton.
Sędzia główny zdecydował się jednak na żółtą kartkę, a system VAR potwierdził tę decyzję. Premier League oficjalnie wyjaśniła to rozstrzygnięcie na platformie X: „Decyzja sędziego o udzieleniu żółtej kartki Gomezowi została sprawdzona i potwierdzona przez VAR, przy czym uznano, że wejście na Wirtza nie było z nadmierną siłą i nie stanowiło poważnego faulu.”
To wyjaśnienie nie uspokoiło jednak nastrojów. Tim Sherwood, analizując sytuację w Sky Sports, nie krył oburzenia: „Uważam, że to czerwona kartka. Szczerze mówiąc. Wirtz wygrywa piłkę przed nim. Gomez nawet nie próbuje jej zdobyć. Stara się udawać, że próbował wygrać piłkę. Ma stopę w jego klatce piersiowej, uderza go korkami, ciągnąc but w dół do okolic brzucha. Dla mnie to czerwona kartka.„
Eksperci zgodni, decyzja budziła wątpliwości
Chris Sutton, były napastnik, również podzielił opinię Sherwooda w BBC Radio 5 Live: „Wejście na Wirtza jest naprawdę słabe ze strony Gomeza. Jest naprawdę wysokie i trafia Wirtza w brzuch. Tak wysokie i niebezpieczne. Innego dnia mógłby zobaczyć czerwoną kartkę.”
Warto zauważyć, że kontrowersja wokół tego faulu nie przesłoniła sportowych aspektów meczu. Hugo Ekitike został bohaterem spotkania, zdobywając oba gole dla Liverpoolu. Mohamed Salah wrócił do składu, choć zaczynał na ławce rezerwowych, wchodząc na boisko w pierwszej połowie po kontuzji Joe Gomeza.
Liverpool dzięki temu zwycięstwu wspiął się na szóste miejsce w tabeli Premier League, co jest istotne w kontekście walki o europejskie puchary. Arne Slot może być zadowolony z postawy swojego zespołu, choć zapewne wolałby, aby rozmowy po meczu dotyczyły wyłącznie gry jego podopiecznych, a nie kontrowersyjnych decyzji sędziowskich.
Incydent z udziałem Gomeza i Wirtza to kolejny przykład sytuacji, które rozpalają dyskusje o spójności i jakości sędziowania w Premier League. Fani Liverpoolu z pewnością długo będą pamiętać tę sytuację, szczególnie jeśli w przyszłości podobne wejścia będą karane surowiej.
