Były napastnik Liverpoolu i reprezentacji Anglii, Michael Owen, zabrał głos w sprawie głośnych transferów w Premier League. W swoim komentarzu dotyczącym przenosin Alexandra Isaka do Liverpoolu oraz odejścia Trenta Alexandra-Arnolda, angielski ekspert otwarcie skrytykował hipokryzję, jaka towarzyszy ruchom transferowym w świecie piłki nożnej. Jego bezkompromisowe wypowiedzi wywołały niemałe poruszenie wśród kibiców.

W skrócie:
- Michael Owen krytykuje podwójne standardy kibiców, którzy oburzają się na odchodzących zawodników, ale cieszą się z nowych transferów
- Fermín z FC Barcelony zapewnia o swoim oddaniu klubowi mimo krążących spekulacji
- Manchester City podobno interesuje się Denzelem Dumfriesem z Interu Mediolan jako potencjalnym wzmocnieniem w zimowym oknie transferowym
„Nie znoszę hipokryzji w futbolu”
Michael Owen w swoim najnowszym komentarzu bez ogródek wypowiedział się na temat postawy kibiców wobec transferów. Były reprezentant Anglii odniósł się bezpośrednio do sytuacji Alexandra Isaka, który przeniósł się do Liverpoolu, oraz Trenta Alexandra-Arnolda, który opuścił klub z Anfield Road.
„Nie możesz się złościć, gdy zawodnik wymusza odejście z twojego klubu, jeśli dokładnie to samo dzieje się w innym zespole. Yoane Wissa robił dokładnie to samo. Co zrobią kibice Newcastle? Będą wściekli na Isaka, ale z pewnością przyjmą Wissę z otwartymi ramionami” – stwierdził Owen.
Były napastnik Liverpoolu zauważył również podobną sytuację w swoim byłym klubie:
„To samo dzieje się w Liverpoolu. Trent Alexander-Arnold odszedł, a kibicom nie podobało się, że klub nie dostał za niego pieniędzy. Ale jestem pewien, że gdy pojawi się następny transfer przychodzący, będą zachwyceni, nawet jeśli inny klub straci kogoś za darmo. Tak właśnie wygląda futbol. Nie znoszę hipokryzji, która temu towarzyszy.”
Owen podkreślił, że takie sytuacje nie są niczym nowym w piłce nożnej:
„To nie jest nowość. Zawsze tak było. Nagłaśnia się to tylko dlatego, że mowa o bardzo ważnym transferze. Prawdopodobnie podobna sytuacja miała miejsce dwadzieścia razy podczas tego okna transferowego, ale nikogo to tak nie interesowało, bo dotyczyło mniejszych klubów.”
Fermín pozostaje wierny Barcelonie
W tym samym czasie z Barcelony napływają uspokajające wieści dla kibiców Blaugrany. Fermín, młody zawodnik katalońskiego klubu, stanowczo zaprzeczył plotkom o możliwym odejściu.
„Nigdy nie miałem wątpliwości. Zawsze pojawiają się spekulacje, ale zawsze chciałem być tutaj i będę walczył, aby zostać na wiele lat” – powiedział piłkarz Barcelony. „Takie doniesienia są częścią futbolu. Ja byłem bardzo spokojny i szczęśliwy, że tu jestem” – dodał.
Ta deklaracja z pewnością ucieszy fanów katalońskiego klubu, którzy w ostatnich latach musieli zmierzyć się z odejściem wielu gwiazd ze względu na problemy finansowe.
Manchester City planuje wzmocnienia
Tymczasem w Anglii pojawiają się doniesienia, że Manchester City nie powiedział jeszcze ostatniego słowa na rynku transferowym. Jak informują angielskie media, klub prowadzony przez Pepa Guardiolę ma na celowniku Denzela Dumfriesa z Interu Mediolan.
Holenderski obrońca miałby trafić na Etihad Stadium podczas zimowego okna transferowego. Sam zainteresowany nie wyklucza takiej możliwości. „Gram w Serie A i czuję się dobrze w Interze, ale myślę, że mógłbym również dobrze radzić sobie w Premier League. Bez wątpienia byłbym zainteresowany” – miał powiedzieć Dumfries.
Interesujący jest również komentarz Fernando Carro, dyrektora generalnego Bayeru Leverkusen, dotyczący odejścia Jonathana Taha: „Tah prawie zawsze chciał odejść w ostatnich latach, ale zdecydował się zostać. Teraz kończył mu się kontrakt. Tak naprawdę chciał przenieść się do Hiszpanii, ale ostatecznie trafił do Monachium.„

