FC Barcelona intensywnie pracuje nad wzmocnieniem składu, ale równie ważne jest pozbycie się zawodników, którzy nie mieszczą się w planach trenera Hansiego Flicka. Santi Ovalle, dziennikarz Cadena SER, ujawnił najnowsze informacje dotyczące planowanych odejść z katalońskiego klubu.

W skrócie:
- FC Barcelona nie zamierza sprzedawać Ronalda Araujo, chyba że sam poprosi o transfer
- W środku pola panuje duży tłok, ale klub nie będzie aktywnie pozbywał się zawodników
- Iñaki Peña ma dwie opcje: rozwiązanie kontraktu lub wypożyczenie do mniejszego klubu
Araujo zostaje, ale w środku pola zrobi się tłoczno
Ronald Araujo może spać spokojnie. Według informacji przekazanych przez Santiego Ovalle, FC Barcelona nie ma zamiaru sprzedawać urugwajskiego defensora.
„Barça nie chce sprzedawać zawodnika. Jedyną opcją jest sytuacja, w której Araujo sam poprosi o odejście” – przekazał dziennikarz.
Władze klubu uważają środkowego obrońcę za „zawodnika na bardzo wysokim poziomie” i liczą na jego pozostanie.
Inaczej wygląda sytuacja w środku pola, gdzie występuje prawdziwy „overbooking”. Problem dotyczy nie tylko zawodników pierwszej drużyny, ale również utalentowanej młodzieży z niższych kategorii. Mimo to, jak twierdzi Ovalle, „klub uważa, że w miarę postępu sezonu, sami zawodnicy, którzy nie będą otrzymywać minut, poproszą o odejście„.
Oznacza to, że FC Barcelona nie będzie aktywnie działać, by pozbyć się pomocników. Jeśli jednak zawodnicy tacy jak Fermín López czy Marc Casadó wyrażą chęć odejścia, klub rozważy otrzymane oferty. Sam Hansi Flick nie postrzega dużej liczby zawodników jako problemu – w długim sezonie z wieloma meczami posiadanie trzech graczy na pozycję może okazać się zaletą.
Fort i Peña na wylocie
Inaczej prezentuje się sytuacja Héctora Forta. Młody prawy obrońca, który był skłonny zaakceptować drugorzędną rolę w zespole, nie wydaje się mieścić w planach Hansiego Flicka. Władze klubu wiedzą, że jego sprzedaż mogłaby przynieść od 6 do 10 milionów euro.
Najbliżej wyjścia jest natomiast Iñaki Peña. Bramkarz ma jasno określony cel – chce odejść, a klub pozostawia decyzję o przyszłości w jego rękach. Rozważane są dwa scenariusze: pierwszy to rozwiązanie kontraktu z kompensacją wynagrodzenia, drugi to odnowienie umowy i wypożyczenie do klubu niższej kategorii, który zagwarantuje mu rozegranie 35 meczów w sezonie.
Wygląda na to, że operacja „wyjście” w FC Barcelonie nabiera rumieńców. Klub potrzebuje nie tylko wzmocnień, ale również uwolnienia się od niektórych kontraktów, by spełnić wymogi finansowego fair play La Liga.

