Sebastian Szymański może niebawem dołączyć do kolejnego wielkiego europejskiego klubu. Polski pomocnik, obecnie występujący w barwach Fenerbahçe, znalazł się na celowniku włoskiej Bologni, która rozważa spełnienie finansowych oczekiwań tureckiego giganta. Mourinho podobno docenia umiejętności Polaka, jednak przy odpowiedniej ofercie klub jest gotów rozważyć jego sprzedaż. Szymański, który w poprzednim sezonie zanotował 7 goli i 9 asyst w 53 meczach, wzbudza zainteresowanie również innych europejskich potęg.

W skrócie:
- Bologna rozważa transfer Sebastiana Szymańskiego z Fenerbahçe za kwotę 15 milionów euro
- Polski pomocnik znajduje się również w kręgu zainteresowań Napoli, Tottenhamu i Bayeru Leverkusen
- 26-letni zawodnik ma ważny kontrakt z tureckim klubem do 30 czerwca 2027 roku
Włosi kuszą Szymańskiego – czy Serie A to odpowiedni kierunek?
Transfer Sebastiana Szymańskiego do Bologni nabiera realnych kształtów. Włoski klub, który w ostatnim sezonie zapewnił sobie grę w Lidze Mistrzów, poszukuje kreatywnego pomocnika, a polski zawodnik idealnie wpasowuje się w ich wizję. Kwota 15 milionów euro, której żąda Fenerbahçe, nie wydaje się wygórowana biorąc pod uwagę potencjał i umiejętności reprezentanta Polski.
Co ciekawe, Fenerbahçe kupiło Szymańskiego na początku sezonu 2023-2024 za 9,75 miliona euro, co oznacza, że w przypadku sprzedaży za 15 milionów, turecki klub zanotuje solidny zysk. Choć José Mourinho, obecny trener „Żółtych Kanarków”, ceni sobie polskiego pomocnika, to klub z Stambułu jest otwarty na negocjacje.
Bologna nie jest jedynym klubem zainteresowanym usługami 26-latka. W kolejce ustawiają się również takie marki jak Napoli, Tottenham czy mistrzowie Niemiec – Bayer Leverkusen. Szeroki wachlarz zainteresowanych klubów może tylko podbić cenę Polaka, którego wartość rynkowa faktycznie oscyluje wokół wspomnianych 15 milionów euro.
Od Legii do Bologni – kolejny rozdział w karierze polskiego pomocnika?
Szymański rozpoczął swoją profesjonalną karierę w Legii Warszawa, by następnie przenieść się do Dinama Moskwa, a później do Feyenoordu, gdzie zaliczył udany sezon. Transfer do Fenerbahçe miał być dla niego kolejnym krokiem w rozwoju kariery, i jak pokazują statystyki – 7 goli i 9 asyst w 53 meczach – Polak nie zawodzi.
Przeprowadzka do Bologni mogłaby otworzyć przed Szymańskim drzwi do regularnych występów w Lidze Mistrzów. Klub z północy Włoch niespodziewanie wywalczył awans do tych elitarnych rozgrywek i teraz buduje skład, który będzie w stanie rywalizować z najlepszymi europejskimi drużynami.
Na liście życzeń Bologni, oprócz Szymańskiego, znajdują się także inne interesujące nazwiska, jak Kristian Thorstvedt, Cristian Volpato czy Andrea Colpani. To pokazuje, że włoski klub poważnie podchodzi do wzmocnień w linii pomocy i rozważa różne opcje. Jednak to właśnie polski pomocnik wydaje się być priorytetowym celem.
Dla samego Szymańskiego transfer do Serie A mógłby stanowić idealny moment na udowodnienie swojej wartości w jednej z topowych europejskich lig. W wieku 26 lat znajduje się w optymalnym momencie kariery, aby podjąć takie wyzwanie. Pytanie tylko, czy Fenerbahçe ostatecznie zgodzi się na jego odejście, oraz czy Bologna faktycznie zdecyduje się wyłożyć wymagane 15 milionów euro.

