W starciu 7. kolejki Centralnej Ligi Juniorów U-17, młodzi piłkarze Widzewa Łódź zremisowali na wyjeździe z Wisłą Kraków 2:2. Choć punkt zdobyty na trudnym terenie cieszy, podopieczni trenera Rafała Gębarskiego mogą odczuwać spory niedosyt, ponieważ przez długi czas kontrolowali przebieg spotkania, prowadząc dwiema bramkami.

Mocny początek Widzewa i końcówka pełna dramatów
Łodzianie, chcąc zmazać plamę po niedawnej porażce z Escolą Varsovia, wyszli na boisko niezwykle zdeterminowani. Ich ofensywne nastawienie przyniosło efekt już w 10. minucie meczu. Po składnej akcji całego zespołu, Kacper Prokopiak precyzyjnym uderzeniem pokonał bramkarza gospodarzy, dając Widzewowi prowadzenie. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie i to goście schodzili na przerwę w lepszych nastrojach.
Tuż po wznowieniu gry, czerwono-biało-czerwoni zadali drugi cios. W 50. minucie na listę strzelców wpisał się Alan Knapek, podwyższając prowadzenie na 2:0. Wydawało się, że łodzianie mają mecz pod kontrolą i dowiozą cenne trzy punkty do końca.
Jednak „Biała Gwiazda” nie zamierzała się poddawać. Gospodarze ruszyli do odrabiania strat, co przyniosło skutek w ostatnim kwadransie. W 79. minucie kontaktową bramkę zdobył Bartosz Wajda, a zaledwie cztery minuty później do wyrównania doprowadził Kacper Kopijka, ustalając wynik spotkania na 2:2.
Mimo straty dwóch goli, Widzew utrzymuje piątą pozycję w ligowej tabeli. Kolejny mecz młodzi widzewiacy rozegrają w najbliższą sobotę, kiedy to na obiektach Łodzianki podejmą Resovię.
Wisła Kraków – Widzew Łódź 2:2 (0:1)
Bramki:
- 0:1 – Kacper Prokopiak (10′)
- 0:2 – Alan Knapek (50′)
- 1:2 – Bartosz Wajda (79′)
- 2:2 – Kacper Kopijka (83′)

