Napastnik z Premier League i reprezentant Szwajcarii może trafić do Łodzi. Choć okno transferowe powoli zmierza ku końcowi, działacze z al. Piłsudskiego rozważają kolejny ruch – i to nie byle jaki.

Andi Zeqiri trafi do Widzewa?
Jak ustalił Szymon Janczyk z portalu Weszło, jednym z obserwowanych zawodników przez łódzki klub jest Andi Zeqiri, napastnik KRC Genk.
Zeqiri ma dopiero 26 lat, ale jego piłkarska droga przypomina karierę gracza z dużo większym stażem. Reprezentant Szwajcarii (16 meczów, 1 gol) to typowy środkowy napastnik, który potrafi też zagrać na obu skrzydłach. Ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Standardzie Liege, gdzie zdobył 10 bramek i dołożył 4 asysty w 26 występach. Belgowie byli zainteresowani wykupieniem go z Genku, jednak oczekiwania finansowe obu stron uniemożliwiły dopięcie transferu.
Genk otwarty jest na rozmowy z innymi klubami, ponieważ dla samego zawodnika nie widzi miejsca w swojej kadrze. To potencjalna szansa dla Widzewa, który chciałby sprowadzić zawodnika z doświadczeniem na poziomie Premier League, Bundesligi, Ligi Konferencji i szwajcarskiej Super League.
W finalizacji przeszkodzą finanse?
Sprowadzenie Zeqiriego nie będzie łatwe. Choć Genk może zejść z ceny, z racji że kontrakt zawodnika wygasa w czerwcu 2026 roku, to nadal mowa o piłkarzu z aktualną wartością rynkową na poziomie 4 milionów euro (najwyższa w karierze – 4,5 mln). Co więcej, sam zawodnik ma na stole propozycje z bardziej medialnych kierunków. Widzew musi więc liczyć na szczęśliwy zbieg okoliczności – lub przygotować ofertę, która przekona piłkarza do gry w Ekstraklasie.
Zeqiri łącznie rozegrał w karierze ponad 300 oficjalnych spotkań, w których zdobył 100 bramek i zaliczył ponad 20 asyst. Imponująca jest również jego elastyczność – potrafi odnaleźć się w różnych systemach, na kilku pozycjach ofensywnych i ma dobre warunki fizyczne.

