Sobotni multiplex Ligue 1 dostarczył kibicom wielu emocji. AS Monaco w dramatycznych okolicznościach pokonało Strasbourg 3:2, strzelając decydującą bramkę w doliczonym czasie gry. Jeszcze większą niespodziankę sprawił Le Havre, który ograł faworyzowaną Niceę 3:1. Z kolei beniaminek Paris FC zaprezentował się ze świetnej strony w pierwszym meczu na stadionie Jean-Bouin, pokonując Metz 3:2.

W skrócie:
- Monaco pokonało Strasbourg 3:2 po bramce Minamino w doliczonym czasie gry
- Le Havre odniosło pierwsze zwycięstwo w sezonie, zaskakując Nice wynikiem 3:1
- Paris FC triumfował w debiucie na stadionie Jean-Bouin, wygrywając z Metz 3:2
Dramatyczny finisz na Stade Louis-II – Monaco wyrwało zwycięstwo w ostatniej akcji meczu
Trzecia kolejka Ligue 1 rozpoczęła się od emocjonującego starcia w Księstwie Monako. Gospodarze, którzy tydzień wcześniej niespodziewanie przegrali z Lille, potrzebowali zwycięstwa, by nie tracić kontaktu z czołówką. Z kolei Strasbourg przyjeżdżał na Stade Louis-II jako jedna z rewelacji początku sezonu, mając na koncie komplet punktów.
Już w 6. minucie Akliouche wykorzystał błąd defensywy gości i wyprowadził Monaco na prowadzenie. Monegascy kontrolowali przebieg gry, a ich dominację potwierdził Balogun, który tuż po przerwie podwyższył na 2:0. Wydawało się, że gospodarze spokojnie dowieźli zwycięstwo do końca, ale w 73. minucie Bakwa pięknym strzałem z dystansu przywrócił nadzieję ekipie z Alzacji. Trzy minuty później było już 2:2 – po analizie VAR sędzia podyktował rzut karny dla Strasbourga, który pewnie wykorzystał Panichelli.
Gdy wszystko wskazywało na podział punktów, w szóstej minucie doliczonego czasu gry Takumi Minamino stał się bohaterem Monaco. Japończyk precyzyjnym strzałem głową zapewnił gospodarzom zwycięstwo, które pozwoliło im awansować na czwarte miejsce w tabeli. Dla Strasbourga była to pierwsza porażka w sezonie.
Le Havre przełamuje złą passę kosztem faworyzowanej Nicei
Jedną z największych niespodzianek tej kolejki było zwycięstwo Le Havre nad OGC Nice. Gospodarze, którzy przegrali dwa pierwsze mecze sezonu, nieoczekiwanie zdominowali faworyzowanego rywala.
Le Havre objęło prowadzenie już w 13. minucie za sprawą Doucouré, który skutecznie wykończył akcję zainicjowaną przez Soumaré. Podopieczni Luki Elsnera kontrolowali przebieg pierwszej połowy i mogli prowadzić wyżej, gdyby Samatta wykorzystał swoją okazję w 30. minucie.
Po przerwie Nice zdołało wyrównać, gdy Peprah Oppong wykorzystał błąd bramkarza Diawa. Radość gości nie trwała jednak długo. W 61. minucie Ndiaye wykorzystał nieporozumienie w defensywie Nicei i przywrócił prowadzenie gospodarzom. W samej końcówce Le Havre przypieczętowało sukces – Soumaré ustalił wynik na 3:1, zdobywając bramkę w szóstej minucie doliczonego czasu gry.
Ranking najlepszych bukmacherów
To pierwsze zwycięstwo Le Havre w tym sezonie, które pozwala im opuścić strefę spadkową. Dla Nice to już druga porażka w trzech meczach, co stawia pod znakiem zapytania ambitne cele klubu na ten sezon.
Spektakl na Jean-Bouin – Paris FC z pierwszym zwycięstwem w Ligue 1
Paris FC, który tydzień wcześniej został rozbity przez Olympique Marsylia, potrzebował udanego występu przed własną publicznością na nowym stadionie Jean-Bouin. Rywalem beniaminka było Metz, które podobnie jak gospodarze, czekało jeszcze na pierwsze punkty w tym sezonie.
Mecz od początku toczył się w szybkim tempie, z licznymi sytuacjami po obu stronach. Paryżanie już w 5. minucie domagali się rzutu karnego, jednak po analizie VAR sędzia nie dopatrzył się przewinienia. W miarę upływu czasu spotkanie stawało się coraz bardziej zacięte.
Kluczowym momentem okazała się 80. minuta, kiedy to Sané z drużyny Metz otrzymał czerwoną kartkę. Gra w przewadze liczebnej pomogła gospodarzom przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Paris FC ostatecznie triumfował 3:2, odnosząc pierwsze historyczne zwycięstwo w Ligue 1 i awansując na 15. miejsce w tabeli.
Dla kibiców paryskiego klubu ten mecz był podwójnym świętem – nie tylko ze względu na inaugurację nowego stadionu, ale przede wszystkim ze względu na efektowne zwycięstwo, które daje nadzieję na utrzymanie w elicie.

