Włoskie media ogłaszają sensacyjny powrót Bartosza Salamona do Serie B, pomimo wyraźnych deklaracji samego zawodnika, który niedawno w mediach społecznościowych zaprzeczył jakimkolwiek planom odejścia z Lecha Poznań. Jaki będzie finał tej sprawy?
"La Gazzetta dello Sport" ogłasza transfer, Salamon pozostaje niewzruszony
Włoski gigant sportowy, "La Gazzetta dello Sport", opublikował informację pod tytułem "Salamon rientra in Italia" (Salamon wraca do Włoch), donosząc, że Carrarese jest gotowe, by przyjąć polskiego obrońcę. W artykule przypomniano bogatą przeszłość Salamona we Włoszech, gdzie grał m.in. w Brescii, Sampdorii i Cagliari, zanim w styczniu 2021 roku wrócił do Lecha Poznań. Według włoskich mediów, piłkarz jest bliski ponownego wyjazdu.
Te doniesienia stoją w wyraźnej sprzeczności z ostatnimi słowami samego Bartosza Salamona. Niedawno zawodnik zapewniał w mediach społecznościowych, że nie rozważa żadnych ofert, gdyż ma jeszcze rok ważnego kontraktu z Lechem (do 30 czerwca 2026 roku) i "z Poznania się nie wybiera". Ta rozbieżność w informacjach wprowadza kibiców w konsternację.
Plotki o możliwym odejściu Salamona nasiliły się w związku z jego brakiem w składzie Lecha Poznań w ostatnich meczach. Zapytany o sytuację obrońcy po środowym meczu pucharowym, trener Lecha, jak cytuje TVP Sport, odpowiedział:
„Bartek Salamon jest mniej więcej gotowy do tego, aby być z nami w kadrze meczowej, ale to jest właśnie mniej więcej, a nie na sto procent. Dbamy o to, aby był gotowy na sto procent. Przez ostatnie cztery, pięć dni był poddawany specjalnemu leczeniu poza Poznaniem, aby jak najszybciej dojść do pełnej dyspozycji. Czekamy na jego powrót"
Kluczowe w tej wypowiedzi okazały się jednak ostatnie słowa trenera dotyczące transferu: "Transfer? Musicie się zwrócić do dyrektora Tomasza Rząsy". Ta odpowiedź, zamiast rozwiać wątpliwości, przerzuciła odpowiedzialność na dyrektora sportowego, co w świecie piłkarskich plotek często interpretowane jest jako sygnał, że coś jest na rzeczy, a sam trener nie do końca ma w tej kwestii wiele do powiedzenia.
