Real Madryt w ciągu zaledwie czterech dni stracił szanse na zdobycie Superpucharu Hiszpanii oraz Pucharu Króla, co doprowadziło do dymisji trenera i głębokiego regresu wewnątrz szatni. Po ostatniej porażce z zawodników nie zabrał głosu, a jedyną osobą, która próbowała opanować sytuację, był debiutujący w roli szkoleniowca „Królewskich” Arbeloa.
Paraliż w szatni Realu Madryt
Według informacji przekazanych przez Jose Luisa Sancheza, atmosfera wewnątrz drużyny z Madrytu po ostatnich meczach jest skrajnie ciężka. Dziennikarz podkreśla, że po przegranym spotkaniu pucharowym z Albacete w szatni zapanowała całkowita cisza – żaden z piłkarzy Realu nie zdecydował się na zabieranie głosu ani próbę analizy sytuacji.
Odpowiedzialność za zespół musiał przejąć Arbeloa, który wszedł do szatni, aby pocieszyć zawodników. Nowy szkoleniowiec wprost zadeklarował, że to on ponosi największą winę za zaistniałe okoliczności i wezwał drużynę do powrotu do pracy.
Arbeloa przejmuje zespół w krytycznym momencie, będąc obciążonym nie tylko presją wyników, ale i narastającym konfliktem wewnątrz grupy, który wcześniej doprowadził do odejścia jego poprzednika.
To, co wydarzyło się w ostatnich dniach, hiszpańskie media określają mianem kryzysu o nadzwyczajnych rozmiarach. Klub ze stolicy Hiszpanii w krótkim odstępie czasu został wyeliminowany z dwóch kluczowych rozgrywek krajowych.
Najpierw w niedzielę Real przegrał finał Superpucharu Hiszpanii z Barceloną 2:3, tracąc decydującą bramkę po strzale Raphinhi. Kilka dni później doszło do kolejnej porażki – tym razem z drugoligowym Albacete w Copa del Rey. Wynik 2:3 został ustalony w doliczonym czasie gry przez Betancora, co definitywnie zamknęło drużynie drogę do walki o to trofeum.
Obecna sytuacja jest wynikiem serii gwałtownych zdarzeń, które rozpoczęły się od zwolnienia Xabiego Alonso. Szkoleniowiec stracił posadę po przegranym El Classico i narastającym sporze z zawodnikami. W efekcie Real Madryt w połowie stycznia znajduje się w położeniu, w którym stracił już dwa trofea, zmienił trenera, a nowo mianowany następca musi pracować w atmosferze oskarżeń o brak charakteru zespołu.
Media na Półwyspie Iberyjskim piszą o „Madrycie bez duszy”, zwracając uwagę, że tak głęboki regres formy i mentalności jest w tym klubie zjawiskiem nietypowym i wymagającym natychmiastowych działań.
