Gennaro Gattuso stoi przed jednym z największych wyzwań w swojej karierze – debiutem w roli selekcjonera reprezentacji Włoch. Były pomocnik Azzurri przygotowuje się do pierwszego meczu na ławce trenerskiej kadry narodowej przeciwko Estonii w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2026. Podczas przedmeczowej konferencji prasowej Gattuso podzielił się swoimi przemyśleniami i planami na nadchodzące spotkanie.

W skrócie:
- Gattuso zadebiutuje jako selekcjoner reprezentacji Włoch 5 września w meczu przeciwko Estonii
- Nowy trener podkreśla, że znalazł grupę zawodników, która jest gotowa do pracy i poświęceń
- Według Gattuso, Włochy muszą wrócić do swoich korzeni – kolektywnej gry i walki jako zespół
„Nie mam czasu na emocje” – Gattuso skupiony na zadaniu
Gennaro Gattuso podczas konferencji prasowej nie ukrywał, że presja związana z nową rolą jest ogromna, jednak pozostaje całkowicie skoncentrowany na zadaniu, które przed nim stoi.
„Jak przeżywam te dni? Nie mam czasu na emocje, czuję dużą presję, podobnie jak odczuwałem ją jako zawodnik, dlatego emocji jest niewiele. Być może pojawi się trochę emocji, gdy sędzia zagwiżdże, ale teraz jestem bardzo skoncentrowany i musimy myśleć o każdym meczu z osobna. Wiemy, że stoi przed nami bardzo trudne zadanie, ale musimy dać z siebie wszystko” – powiedział nowy selekcjoner reprezentacji Włoch.
Gattuso przyznał również, że prawdopodobnie nie będzie mógł spać w noc poprzedzającą mecz, ale nie z powodu emocji, a raczej z natłoku myśli:
„Już wiem, że nie będę mógł spać tej nocy, wspominając to, czego doświadczyliśmy tego ranka. To nie emocje nie pozwalają mi spać, ale myśli. Jestem jednak głęboko dumny z Federacji, prezydenta Graviny, Gigiego Buffona i niezwykłej szansy, która została mi dana.”
Włoski DNA i problemy krajowej piłki
Gattuso zwrócił uwagę na korzenie włoskiej piłki i to, co zawsze wyróżniało reprezentację Włoch na arenie międzynarodowej.
„Szczerze mówiąc, nie mogłem sobie wyobrazić nic lepszego, znalazłem grupę, która oddała się do dyspozycji, wśród wszystkich osób pracujących w Federacji. Myślę, że jutro zobaczymy świetny mecz, jeśli chodzi o aspekt ludzki i profesjonalny, muszę pogratulować drużynie. Zawsze mówimy o poczuciu przynależności, ale mówimy o byciu zespołem. Technika, taktyka, ale nasza historia mówi, że kolektyw i chęć walki razem, jako drużyna, są częścią naszego DNA” – podkreślił Gattuso.
Nowy selekcjoner nie uchylił się również od poruszenia problemów włoskiej piłki młodzieżowej: „Nie wiem, ile boisk zostało zamkniętych i ilu chłopców już nie gra na ulicach, jak to było 20 czy 40 lat temu. Rodzice nie czują się bezpiecznie, okazji do gry jest coraz mniej, a dziecko dziś w ciągu tygodnia spędza na boisku zaledwie 7-8 godzin. Brakuje odpowiednich obiektów, jak w innych krajach, a na same zestawy trzeba wydać 5-600 euro rocznie. Talentów nam nie brakuje, są zawodnicy z jakością: problem w tym, że gra się bardzo mało, naprawdę zbyt mało.”
Estonia nie będzie łatwym przeciwnikiem
Mimo że wielu kibiców może lekceważyć rywala, Gattuso przestrzega przed niedocenianiem Estonii, która według niego jest dobrze zorganizowanym zespołem.
„Studiujemy Estonię od dwóch miesięcy: to zespół, który buduje akcje od tyłu z jakością, również z bramkarzem, a jeśli nie wywierasz na nich dobrego pressingu, z łatwością docierają do ostatnich 30 metrów. Bronią czwórką, ale mogą przejść na piątkę, z przodu kontratakują szybko: są dobrze zorganizowani i prowadzeni przez młodego trenera. Będziemy musieli rozegrać świetny mecz: wszyscy myślą, że będzie łatwo, ale proste wyzwania nie istnieją” – ostrzegł Gattuso.
Na pytanie o system gry, jakim zamierza grać reprezentacja Włoch, Gattuso odpowiedział: „4-2-3-1 czy 4-3-3? Liczby nie są ważne, wiemy, co chcemy zrobić i na pewno przygotowaliśmy się bardzo dobrze. Musimy myśleć o jutrzejszym meczu, potem o Izraelu: mecz po meczu.”

